Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Mentor » 02 maja 2010, 22:23

Robin jest super, ale podatny na urazy. Byłby w stanie rozegrać przynajmniej 40 spotkań w sezonie? Nie jestem przekonany. Piłkarsko by pasował i nawet fakty gry lewą nogą nie przeszkadzałby tak bardzo w jego przypadku.
fieldy pisze:Pedro nie znam zbyt dobrze, z tego co się orientuje to sporo strzela, choć nie błyszczy.
Ja to już praktycznie oszalałem na punkcie Pedro :P Znakomity sezon w jego wykonaniu i tyle. Na początku sezon można się było czepiać, że za bardzo unika gry jeden na jednego, ale w tym aspekcie również się poprawia. To chyba kwestia nabrania pewności siebie. Najlepsze u niego jest to, że zajebiście myśli na boisku, uczy się na własnych błędach i błyskawicznie podejmuje decyzje - na dodatek najczęściej odpowiednie decyzje. Jest zdecydowany i skuteczny. W tym sezonie strzelił już 19 bramek przy 28 celnych strzałach! Ogólnie strzałów oddał 53.
fieldy pisze:Young odwrotnie. Ma sporo asyst, świetne uderzenie ze stałego fragmentu i jeszcze lepsze dośrodkowanie, podaje mocno i celnie, do tego świetny drybling. Mniej strzela goli, ale robi sporo szumu i nie jest jeźdźcem bez głowy.
Fajna charakterystyka, ale tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że raczej nie pasuje. Nie potrzebujemy kolesia od dośrodkowań czy podań tylko od strzelania bramek. Asysty oczywiście są bardzo ważne, ale mogą być dodatkiem do bramek a nie na odwrót. Jest lewonożny? Jeżeli grałby prawą nogą to może mógłby wykorzystywać swój drybling i uderzenie, ale nie chcemy skrzydłowego. Przynajmniej taką mam nadzieję.

Wróć do „Hiszpania”