Wiadomo Niemcy są bogatsi i bardziej wpływowi, nie dziwi więc że wyprzedzą Włochy. Wyprzedzą, ale na pewno nie wynikami z LM, w której prze 10 lat nie mogli osiągnąć nawet półfinałów, lecz LE, w której nikt nie chce grać (więcej zarabia się na fazie grupowej LM niż na zwycięstwie w LE). To jest dla mnie niepojęte, że taki turniej europejskich rezerw punktowany jest niemal na równi z Champions League, ale to już temat na inną dyskusje.MazurXIII pisze:Tylko kurczę to nie jest zabawne.Jakby Milan tak wygrał (a chyba w tym sezonie Galliani robi co może jeśli chodzi o karne...ehhh) to byłbym bardziej przybity niż zadowolony.Ten mecz nie wystawia najlepszej laurki lidze - nie oszukujmy się - Serie A jest już za Bundesligą nie tylko w takich kwestiach jak infrastruktura - było nie było jak na razie 3-ej na świecie.Gdyby nie Inter w LM to byłoby z mojego punktu widzenia na prawdę cienko - bo Milan w najbliższych 2-3 sezonach raczej będzie bił się o miejsca 3-4 za Juve i Interem...
W ogóle człowieka żal ogrania - jak zaczynało się kibicować danemu zespołowi i ogólnie Serie A to praktycznie największe gwiazdy światowej piłki grały na półwyspie Apenińskim (Batigol,cały przepakowany Milan,nawet słaby wtedy Inter miał się kim pochwalić - Zamorano to legenda,etc.) a teraz?Anglia i Hiszpania za bardzo uciekły do przodu,a Francja i Niemcy są praktycznie na równi...Poza tym we Włoszech nie ma już obecnie zawodnika,którego jednoznacznie można określić jako jeden z pięciu najlepszych na świecie...
Hiszpania uciekła do przodu - ciekawe kim, bo ja tam widzę tylko Barcelonę, bo chyba nie Realem, który odpada sześć razy z rzędu w 1/8 LM.
Anglicy wyprzedzili Włochów chyba tylko kasą, za którą sprzedali się typom z pod ciemnej gwiazdy. Rozumiem, że chciałbyś żeby Włoszech panoszyli się jacyś Ruscy, Żydzi czy inne szejki - trudno.
Ligue1 na równi z Seriea - żal
Podsumowując, porównujesz wyniki poszeczególnych krajów przez pryzmat LE, a to nie jest wyznacznik siły.
Zauważ również, że Juventus dopiero zbiera się po spadku do SerieB, a Milan jest w okresie przebudowy.
Odnośnie meczu Lazio - Inter: jeśli ktoś myślał, że praktycznie pewne utrzymania Lazio będzie zabijać się na boisku, do tego jeszcze dla Romy to wykazał się naiwnością. Jeśli to była farsa to tak samo trzeba nazwać mecz Liverpool - Chelsea, a nawet Bari - Roma. Kibice nie grają



