Jeśli chodzi o sam mecz to wynik chyba lepszy od gry. Wiadomo, że przewaga i w ogóle, ale mimo wszystko byłem zniesmaczony naszą postawą. W tyłach znowu pozwoliliśmy na zbyt wiele a z przodu byliśmy mniej niebezpieczni niż bym sobie tego życzył. Suma summarum skończyło się tak jak trzeba więc nie wypada za mocno narzekać. Nawet jeżeli gra pozostawia wiele do życzenia to będzie to miało znaczenie dopiero wtedy gdy coś stracimy. Obecnie sytuacja jest dobra i to Real niech się martwi. O nadchodzącym meczu z Sevillą przyjdzie jeszcze czas pisać.
Zanim jednak położę się spać to zapodam pewne pozytywy:
Alves wreszcie efektywny w ofensywie. Wielki wpływ na wynik.
Messi kolejne dwie bramki.
Bojan znowu efektywnie. Szału nie robił, ale kluczowa bramka jego.
Zlatan pewnie będzie poniewierany bo kilka zagrań naprawdę słabych, ale asystę znowu zaliczył.
Pedro wariat w swoim stylu. On jest na boisku tylko po to, aby strzelać gole i to właśnie robi
Jutro może więcej. Póki co mam jeszcze piwo w lodówce \o/


