Patrząc na te spotkanie i widząc jaki Zlatan jest drewniany można dojść do wniosku, że Maxi Lopez gdyby grał w SerieA od początku sezonu bił by się tam o króla strzelców(ale to tylko tak żeby pośmiać się z kibiców SerieA). Szwed jest jednym z najsłabszych ogniw w tym sezonie, a raczej najsłabszym. Będzie miał cały okres przygotowawczy i liczę, że wkomponuje się w filozofię Barcy, bo dzisiaj jest gościem, który totalnie nie pasuje do tej ekipy pod wieloma względami. Bramki, bramkami w Barcelonie większość napastników by tyle nastrzelała, bo ile Zlatan sobie sam wypracował.
Obok tego wielkie pochwały dla Bojana i Pedro bo robią swoje, Krkicia mi trochę szkoda bo jestem zdania, że Pep mu nie ufa tak jak powinien, choć sam Bojan także w tym sezonie miał strasznie słaby moment. O reszcie już napisano.



