Masakra, nie wiem jak inni ale ja myślałem, że arbiter zagwiżdże karnego na Kanoute. W pewnym momencie gwizdał każdy kontakt, ale się opanował. Barcelona sama sobie stworzyła taką końcówkę. Do bramki Malijczyka powinno być spokojnie 5,6 czy nawet więcej po stronie Katalończyków. Messi i Bojan marnowali takie sytuacje, że ręce opadały. Palop także zaczął wyciągać niesamowite piłki. Powinno być łatwo i przyjemnie, a niestety tak nie było, zawodnicy także zaczęli grać bardzo ostrożnie, część z nich pamiętała co stało się 2 lata wcześniej. Na całe szczęście historia się nie powtórzyła i oby tak było z Valladolid.
Cieszyć się będę po ostatnim gwizdku, bo dzisiaj strach zajrzał wielu kibicom w oczy, oby zawodnicy byli konsekwentni. Brakuje tego cholernie w Barcelonie i to nie tylko dzisiaj. Za dużo tych prezentów w tym sezonie było, tak było z Saragossą, Athletic, Teneryfą czy Xerez w samym 2010. Takie sytuacje nie powinny mieć miejsca w momencie kiedy Barca prowadzi i ma przewagę pod praktycznie każdym względem. Wreszcie może czegoś zabraknąć i [ch**] strzeli wysiłek włożony w jakieś spotkanie.
Bardzo mnie cieszy forma strzelecka mimo wielu niewykorzystanych sytuacji wczoraj- Bojan, Pedro i Leo strzelili po bramce. Krkic odkąd gra strzela, więc nie ma sensu czegoś zmieniać. Pedro robi wszystko to będzie jeden z najbardziej zasłużonych za ten sezon. Oby w przyszłości tak pracował.
Fajnie, że wrócił Eric- nie będzie problemu ze szukaniem alternatywy, Xavi sporo ryzykował i mam nadzieje, że partnerzy nie zrobią mu przykrości. Pewnie zobaczymy od początku Henryego- ostatni raz na CN, należy mu się pożegnanie, a rywal mimo, że walczy o utrzymanie nie jest tak wymagający, żeby nie można było wystawić Francuza. Oby przez ten tydzień nic innego nie przytrafiło się jakiemuś zawodnikowi Barcy.



