Pieniądze to nie problem. Moratti marzy o doścignięciu ojca i jeżeli mu się to uda to będzie chciał więcej. Taki jest. Jeśli uda mu się zbudować potęgę, która na lata będzie dominować w Europie to będzie spełniony i 'pokona' ojca. Najważniejsze to zatrzymać Mou i Massimo naprawdę może mu dać niezłą podwyżkę. Nie oszukujmy się, Blanca i Sinisę bardzo cenię, ale z nimi na ławce zaczniemy wszystko od początku. Do tego starzejący się skład i bardzo szybko możemy spaść po równi pochyłej.Na trzeźwo pewnie lepiej opisałbym zagadnienie, ale doprawdy nie widzę problemu w tym temacie. Mógłbym odwrócić zagadnienie i zapytać co miałoby skłonić Jose do pozostanie w Mediolanie po ewentualnym triumfie LM? Pieniądze? Przecież Real jest w stanie płacić mu co najmniej równie tyle co Inter, ale i tak finanse nie są tutaj kluczowe.
Ale zgadzam się pieniądze nie są tak ważne. Ego Portugalczyka będzie chciało poprowadzić kolejny wielki klub, ale czy Real to dobry wybór?
Ja nie przeczę, że to są wielkie kluby, ale po prostu prowadzenie Realu przez Jose to byłoby jak strzał w stopę. Chodzi mi o prezesa wariata, który prędzej czy później pokłóci się z Mou. Nie wyobrażam sobie dwa tak wielkie charaktery żyjące przez lata w harmonii.Jeżeli nie widzisz w Realu niczego pociągającego to najzwyczajniej w świecie masz problem, albo Realu nie doceniasz. Nawet ja jako kibic Barcelony i antimadridista pojmuję, że Real to wielki klub, wielka marka.
Piszesz tak, jaby Real zatrudniał tylko najlepszego szkoleniowca na rynku. W ostatnich latach na tym stanowisku pracowali Schuster, Ramos czy Quieroz. Żaden z nich wielkim szkoleniowcem nie był. Nobilitacją imo byłoby poprowadzenie Barcelony czy Manchesteru U, bo szansę na to są bardzo małe. Ale casting na trenera Realu odbywa się co roku, a nawet częściej.Bądź co bądź sama szansa poprowadzenie tego klubu jest wielką nobilitacją a wymagania tylko to potwierdzają.



