Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18602
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2433
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Kluchman » 09 maja 2010, 11:34

Może przeniosę ten wątek z tematu Interu tutaj.

Zacznę może od tego, że o następcach Pellegriniego to mówi się ze zmienną intensywnością przez cały sezon. Ale mówi o tym tylko jedno źródło - Marca. As o tym nie pisze ani słowa i to o czymś świadczy. Marca się trochę kompromituje w tym względzie, bo kilka razy robili już sondy, kto powinien być trenerem Realu w kolejnym sezonie, czy też, czy należy zwolnić trenera. Kiedy jedną z opcji do wyboru był Pellegrini, wygrał on mając o ile dobrze pamiętam ponad 70% głosów. Nie pasowało to do działań prowadzonych przez gazetę, więc sonda zniknęła tak szybko, jak się pojawiła. Po jakimś czasie ponowili ankietę, ale tym razem Pellegrini nie był już możliwy do wyboru. Wtedy następnego dnia Marca mogła umieścić ma swojej okładce wyniki, że kibice chcą tego i tego (nie pamiętam, kto wygrał, chyba Mourinho właśnie), a Pellegrini jest be. :lol:

Marca w ciągu tego sezonu już kilkukrotnie domagała się zwolnienia Pellegriniego, ale w swoich żądaniach jest osamotniona i dlatego należałoby poczekać ze stwierdzeniami, że Chilijczyk już w Madrycie pracować nie będzie. Będąc pewnym takiej tezy, sporo się ryzykuje. Zwłaszcza, że Valdano ostatnio bardzo wyraźnie, kilka razy w ciągu jednego wywiadu, podkreślał, że chce stabilizacji.

Trudno powiedzieć, co im (Marce) nie pasuje w Pellegrinim. Może to, że nie jest ich faworytem sprzed sezonu, może to, że to bardzo spokojny człowiek, w okół którego nie ma żadnych kontrowersji, a wszystko wskazuje na to, że piłkarze go lubią. Potrafi problemy rozwiązywać po cichu, nawet jak media usiłują robić szum. Było trzeba, to utarł noska Riquelme, pyskował Guti, to wylądował na ławce, coś nie pasowało Lassowi, to również po cichu wylądował na ławce. Wielu obawiało się, że rola Raula nadal będzie zbyt duża. Pellegrini go posadził i nie ma żadnego problemu.

Mourinho jest fajny, lubię go, pewnie nie raz powiedziałby coś ciekawego. Teraz muszę zdementować to, że mogłoby dojść do konfliktu pomiędzy nim, a Perezem. W tym sezonie sam Perez trzyma się na uboczu, ma niewielki kontakt, czy to z piłkarzami, czy z trenerem, tymi rzeczami zajmują się Valdano i Pardeza. Z tego co mi wiadomo, w Realu jest też przykaz z góry, by nie mówić zbyt dużo o sędziach, a to nie byłoby na rękę Mou. :lol: Kwestia transferów - podejrzewam, że gdyby Real chciał sprowadzić akurat Jose, to sporą władzę w tej kwestii, musiałby mu dać. Jest to jeden z tych trenerów, którzy na innych warunkach nie zgodziliby się pracować. Mimo to uważam, że odejście Pellegriniego wcale nie jest takie pewne. Drużyna gra ofensywnie, na kolejkę przed końcem sezonu ma 95 punktów i 101 strzelonych bramek. W pucharach nie wyszło, w GD też nie, obrona w pewnym momencie zaczęła grać źle i do tej pory się nie ogarnęła (wraca profesor Pepe), ale mimo to wyniki są imponujące, jak na pierwszy sezon nowego trenera, z zupełnie innym pomysłem na grę niż poprzednicy i przy tylu nowych piłkarzach. Osobiście chciałbym zobaczyć, jak by to wszystko wyglądało w drugim sezonie Pellegriniego, bo na pewno jest duża szansa, że może być lepiej. Na dobrą grę za Capello trzeba było czekać pół sezonu, nie ma żadnej gwarancji, że Mourinho wprowadziłby swoje pomysły szybciej. Pellegriniemu został tylko rok kontraktu, chyba warto dać mu się w nim wykazać i dopiero wtedy myśleć ewentualnie nad kimś innym. Wyniki Pellegriniego i atmosfera w drużynie są na tyle dobre, że nie ma tu zbyt dużego ryzyka i sądzę, że wielu ludzi w Madrycie uważa podobnie.

Wróć do „Hiszpania”