Jednak czas na pozytywy, a tych też sporo bo co by nie było kończymy mecz na 4 z przodu.
Zostaje nam Siena i tu nie widzę możliwości innej niż pewne zwycięstwo i pełna KONTROLA nad przebiegiem gry. Nie obchodzi mnie ile i czy rzeczywiście pieniędzy mają obiecane za nie wygraną lecz może bardziej pokrzyżowanie nam szyków zawodnicy Sieny. Gra lider z czerwoną latarnią i wynik może być tylko jeden. Przez wzgląd na wiele czynników o których pisać już mi się zwyczajnie nie chce. Za tydzień chcę dumnie zakrzyknąć popijając schłodzoną zupą chmielową: 2/3!
Forza Internazionale



