Pato czy Aguero też w zasadzie nigdy nie grali na lewym ataku, więc też by się musieli uczyć tej pozycji. Jedyna różnica pomiędzy nimi, a Villą to wiek, bo David też jest bardzo szybki, też operuje prawą nogą, też ma dobry drybling.
A ściągnięcie Villi a nie typowego lewoskrzydłowego w typie Riberiego ma tą korzyść, że zawsze można zagrać trójką Pedro-Villa-Messi i słabo grający Zlatan nie jest problemem. Teoretycznie pisze, bo Zlatanowi trzeba dać czas. Chyba wszyscy zapomnieli jakie są różnicę pomiędzy Włoską a Hiszpańską piłką i po pierwszych kilkunastu meczach stwierdzili, że kwestia aklimatyzacji została zakończona.
Zresztą Villa nie musi całego meczu siedzieć na lewym skrzydle. Jest Iniesta, który może go dużo wspomagać w tej strefie i Villa by mógł grać bliżej środka.


