Re: Wybory 2010

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Wybory 2010

Post autor: (L)oczkerson » 11 maja 2010, 17:28

prywatyzacja,który ruszyła z kopyta po dojściu ich do władzy - w końcu trzeba się nachapać póki cokolwiek zostało
i czas najwyższy! Bardzo mi się podoba, jak prywatyzacja jest traktowana przez ludzi jako unormowany prawnie sposób na okradanie państwa :lol: Najlepiej jest, jak państwo posiada ogrom kiepsko zarządzanych firm gdzie osoby decyzyjne, nie rozporządzają swoim majątkiem (brak odpowiedzialności) i nie przejmuje ich za bardzo presja rynku (najwyżej skarb państwa coś sypnie). Gdzie partia rządząca dzięki temu ma możliwość obsadzać tysiące bratanków, pasierbów, kochanek na intratnych stanowiskach po znajomości, a podatnicy muszą dorzucać się do 13 i wcześniejszych emerytur jakichś awanturujących się Górników, świecie przekonanych, że są profesją wybraną i należy im się specjalne traktowanie.
Zresztą ta szalona prywatyzacja posuwa się w takim tempie, że do XXII wieku się nie wyrobimy, i nie mówię tu o strategicznych firmach. Idea, że państwo powinno mieć jak najwięcej firm w ręku jest żywcem wyrwana z komunizmu, a ten w kwestiach ekonomicznych lotny się nie okazał.
dług publiczny ty,ja i wszyscy inni podatnicy będą spłacać przez następne kilkadziesiąt lat
bzdura. Polski Dług publiczny kształtuje się na poziomie 60% rocznego PKB (dług publiczny to zadłużenie wieloletnie) i jest to naprawdę dobry wynik. Spełniamy pod tym względem kryteria strefy euro, których nie spełnia większość jej członków. Deficyt natomiast musiał być większy, bo większość państwowych wydatków jest stała, a zyski płynne i w przypadku recesji zyski z oczywistych względów muszą być mniejsze.
Nie wspomnę o dogorywającej służbie zdrowia
a kiedy ona nie dogorywała?

W Policji natomiast jest lepiej. Choćby dlatego, że zostało kupionych sporo nowych samochodów.

Zresztą co jest takiego złego w polityce PO? Ekonomicznie wygląda to znakomicie na tle europy czy USA. W polityce zagranicznej też czepić się nie ma czego, bo jesteśmy dobrze reprezentowani w Europie (Buzek jako przewodniczący parlamentu, mamy jednego z najlepiej ocenianych komisarzy unijnych, w dodatku w dobrym dla polski resorcie, Saryusz-Wolski czy Hubner to szychy w europarlamencie, polskie inicjatywy jak partnerstwo wschodnie, energetyczne czy nasze stanowisko w kwestii limitów CO2 są wysłuchiwane i wreszcie Polska na arenie europejskiej jest konstruktywna a nie jedynie straszy Wetem). Dla mnie to są sprawy zdecydowanie najważniejsze, a jakieś głupie ustawy medialne czy czym tam żyje polska scena polityczna nie mają dla mnie większego znaczenia i nie bardzo mnie interesują.

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”