Re: Wybory 2010

Awatar użytkownika
MazurXIII
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9993
Rejestracja: 14 kwie 2008, 11:30
Reputacja: 1375
Kibicuję: AC Milan

Re: Wybory 2010

Post autor: MazurXIII » 11 maja 2010, 18:19

(L)oczkerson pisze:i czas najwyższy! Bardzo mi się podoba, jak prywatyzacja jest traktowana przez ludzi jako unormowany prawnie sposób na okradanie państwa :lol: Najlepiej jest, jak państwo posiada ogrom kiepsko zarządzanych firm gdzie osoby decyzyjne, nie rozporządzają swoim majątkiem (brak odpowiedzialności) i nie przejmuje ich za bardzo presja rynku (najwyżej skarb państwa coś sypnie). Gdzie partia rządząca dzięki temu ma możliwość obsadzać tysiące bratanków, pasierbów, kochanek na intratnych stanowiskach po znajomości, a podatnicy muszą dorzucać się do 13 i wcześniejszych emerytur jakichś awanturujących się Górników, świecie przekonanych, że są profesją wybraną i należy im się specjalne traktowanie.
Zresztą ta szalona prywatyzacja posuwa się w takim tempie, że do XXII wieku się nie wyrobimy, i nie mówię tu o strategicznych firmach. Idea, że państwo powinno mieć jak najwięcej firm w ręku jest żywcem wyrwana z komunizmu, a ten w kwestiach ekonomicznych lotny się nie okazał.
Demagogia.Tak jakbyś nie wiedział jak w PL jest przeprowadzana prywatyzacja.Nie wspominając o próbie prywatyzacji sektora energetycznego czy prywatyzacji a'la TP (sprzedaż innemu państwowemu molochowi,ważne,że nie naszemu).Jak wygląda prywatyzacja by PO to można było się dowiedzieć m.in dzięki Sawickiej.Poza tym - jakie prawo moralne ma państwo prywatyzować COKOLWIEK,jeśli wg poprzedniego ustroju wszytko było wspólne - wypracowane przez pokolenia różnych Polaków?Kto jest tego właścicielem?Naród.A zarządzanie państwową własnością to temat na inną dyskusję.
bzdura. Polski Dług publiczny kształtuje się na poziomie 60% rocznego PKB (dług publiczny to zadłużenie wieloletnie) i jest to naprawdę dobry wynik. Spełniamy pod tym względem kryteria strefy euro, których nie spełnia większość jej członków. Deficyt natomiast musiał być większy, bo większość państwowych wydatków jest stała, a zyski płynne i w przypadku recesji zyski z oczywistych względów muszą być mniejsze.
Polski dług publiczny jest NAJWYŻSZY w historii.W styczniu 2009 roku dług skarbu państwa wynosił 583,9 mld zł, z czego zagraniczny 209,7 mld zł.A ty piszesz,że to tylko 60% i jest ok.Brawo.Wiesz co to pierwszy próg ostrożnościowy i kiedy został przekroczony?Nie?To poczytaj.Analogia - ucięło ci nogi i ręce.Ale żyjesz.Należy się cieszyć.
Deficyt natomiast musiał być większy, bo większość państwowych wydatków jest stała, a zyski płynne i w przypadku recesji zyski z oczywistych względów muszą być mniejsze.
Co ty za przeproszeniem pierd**isz?Kiedy wreszcie dojdzie do niektórych,że powiększanie deficytu to droga do nikąd,a mniejsze wpływy z podatków to głównie wina rządu?Tak ciężko obniżyć podatki by stymulować gospodarkę?Nie,lepiej podwyższyć składki zdrowotne i akcyzę na paliwo.A wpływy i tak są niższe.Paradoks.
Spełniamy pod tym względem kryteria strefy euro, których nie spełnia większość jej członków.
Z Euro to na razie jak najdalej.Dzięki temu wyśmiewanemu eurosceptyzmowi mieliśmy miękkie lądowanie jeśli chodzi o kryzys (w przeciwieństwie do krajów bałtyckich czy naszych południowych sąsiadów),a przykład Grecji pokazuje,że nie możność manipulowania stopami procentowymi lub przeprowadzenia w danym momencie dewaluacji prowadzi do bankructwa.
bo jesteśmy dobrze reprezentowani w Europie (Buzek jako przewodniczący parlamentu, mamy jednego z najlepiej ocenianych komisarzy unijnych, w dodatku w dobrym dla polski resorcie, Saryusz-Wolski czy Hubner to szychy w europarlamencie, polskie inicjatywy jak partnerstwo wschodnie, energetyczne czy nasze stanowisko w kwestii limitów CO2 są wysłuchiwane i wreszcie Polska na arenie europejskiej jest konstruktywna a nie jedynie straszy Wetem)
Przejrzyj jeszcze raz obsadę tek unijnych,porównaj do ilości obywateli w danym kraju i wyciągnij wnioski.A tak w ogóle to zorientuj się jak nasze interesy (bezpieczeństwo energetyczne) są reprezentowane na forum unijnym jeśli chodzi o gazociąg północny.Aha...to teraz widzisz,co mogą zrobić dla naszego kraju te poważane 'szychy'.Zostać poklepanymi ładnie po plecach.
W Policji natomiast jest lepiej. Choćby dlatego, że zostało kupionych sporo nowych samochodów.
:shock: :shock: :shock: Z której strony?Jakieś konkretne dane poproszę,bo u mnie na lubelszczyźnie jakiś biedny komendant już w marcu skarżył się,że mają wyczerpany budżet strukturalny.
Chlopaczek pisze:PiS jak oddawal wladze to nie bylo dziury budzetowej sluzba zdrowia byla wprost rewelacyjna a policja miala po piec zarowek na jedna lampe i grali nimi w zbijanego bo wszystkich przestepcow juz wylapali. Niestety PO te osiagniecia partii Kaczynskiego zaprzepascila. Tym wieksze brawa dla PiS ze dzialali w czasie kryzysu a PO dostalo dar od losu w postaci rozkwitu gospodarczego.
To porównaj ostatni budżet za Pis,a obecny.Porównaj zadłużenie NFZ (ludzie obecnie UMIERAJĄ,bo skur***ny nie chcą wypłacać za operację,bo przecież rak to nie choroba śmiertelna) wtedy a obecnie.Spytaj się Policjantów,czemu protestowali w grudniu 2009.
EDIT
red85 pisze:Problem jest w tym, że ja nie jestem zwolennikiem żadnej partii. Nie mówiłem o nikim konkretnym kiedy pisałem fragment, który zacytowałeś. Moim zdaniem ten ustrój jest chory i mało można w nim zrobić nie mając zdecydowanej większości. I twierdzę tak od dawna. Patrzę na to niejako z boku i potrafię z dystansem do tego całego gnoju zwanego polityką podejść.
Ty natomiast dalej pluj jadem. Ja się już nauczyłem, że wymiana zdań z Tobą nie ma najmniejszego sensu. Dlatego też na tym ją zakończę. Adios.
Nie jesteś apolityczny.Zająłeś konkretne stanowisko,próbowałeś ośmieszyć oponenta w dyskusji sam 'plując jadem' i przedstawiając ZERO argumentów,a na koniec zabierasz zabawki i wmawiasz wszystkim,że jesteś bezstronny i stoisz z boku (bo pewnie nie przebywasz w kraju,jakby to był JAKIKOLWIEK argument).Brawo.Widzę,że Erystyka Schopenhauera przerobiona.
Ostatnio zmieniony 11 maja 2010, 18:35 przez MazurXIII, łącznie zmieniany 3 razy.

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”