Demagogia.Tak jakbyś nie wiedział jak w PL jest przeprowadzana prywatyzacja.Nie wspominając o próbie prywatyzacji sektora energetycznego czy prywatyzacji a'la TP (sprzedaż innemu państwowemu molochowi,ważne,że nie naszemu).Jak wygląda prywatyzacja by PO to można było się dowiedzieć m.in dzięki Sawickiej.Poza tym - jakie prawo moralne ma państwo prywatyzować COKOLWIEK,jeśli wg poprzedniego ustroju wszytko było wspólne - wypracowane przez pokolenia różnych Polaków?Kto jest tego właścicielem?Naród.A zarządzanie państwową własnością to temat na inną dyskusję.(L)oczkerson pisze:i czas najwyższy! Bardzo mi się podoba, jak prywatyzacja jest traktowana przez ludzi jako unormowany prawnie sposób na okradanie państwaNajlepiej jest, jak państwo posiada ogrom kiepsko zarządzanych firm gdzie osoby decyzyjne, nie rozporządzają swoim majątkiem (brak odpowiedzialności) i nie przejmuje ich za bardzo presja rynku (najwyżej skarb państwa coś sypnie). Gdzie partia rządząca dzięki temu ma możliwość obsadzać tysiące bratanków, pasierbów, kochanek na intratnych stanowiskach po znajomości, a podatnicy muszą dorzucać się do 13 i wcześniejszych emerytur jakichś awanturujących się Górników, świecie przekonanych, że są profesją wybraną i należy im się specjalne traktowanie.
Zresztą ta szalona prywatyzacja posuwa się w takim tempie, że do XXII wieku się nie wyrobimy, i nie mówię tu o strategicznych firmach. Idea, że państwo powinno mieć jak najwięcej firm w ręku jest żywcem wyrwana z komunizmu, a ten w kwestiach ekonomicznych lotny się nie okazał.
Polski dług publiczny jest NAJWYŻSZY w historii.W styczniu 2009 roku dług skarbu państwa wynosił 583,9 mld zł, z czego zagraniczny 209,7 mld zł.A ty piszesz,że to tylko 60% i jest ok.Brawo.Wiesz co to pierwszy próg ostrożnościowy i kiedy został przekroczony?Nie?To poczytaj.Analogia - ucięło ci nogi i ręce.Ale żyjesz.Należy się cieszyć.bzdura. Polski Dług publiczny kształtuje się na poziomie 60% rocznego PKB (dług publiczny to zadłużenie wieloletnie) i jest to naprawdę dobry wynik. Spełniamy pod tym względem kryteria strefy euro, których nie spełnia większość jej członków. Deficyt natomiast musiał być większy, bo większość państwowych wydatków jest stała, a zyski płynne i w przypadku recesji zyski z oczywistych względów muszą być mniejsze.
Co ty za przeproszeniem pierd**isz?Kiedy wreszcie dojdzie do niektórych,że powiększanie deficytu to droga do nikąd,a mniejsze wpływy z podatków to głównie wina rządu?Tak ciężko obniżyć podatki by stymulować gospodarkę?Nie,lepiej podwyższyć składki zdrowotne i akcyzę na paliwo.A wpływy i tak są niższe.Paradoks.Deficyt natomiast musiał być większy, bo większość państwowych wydatków jest stała, a zyski płynne i w przypadku recesji zyski z oczywistych względów muszą być mniejsze.
Z Euro to na razie jak najdalej.Dzięki temu wyśmiewanemu eurosceptyzmowi mieliśmy miękkie lądowanie jeśli chodzi o kryzys (w przeciwieństwie do krajów bałtyckich czy naszych południowych sąsiadów),a przykład Grecji pokazuje,że nie możność manipulowania stopami procentowymi lub przeprowadzenia w danym momencie dewaluacji prowadzi do bankructwa.Spełniamy pod tym względem kryteria strefy euro, których nie spełnia większość jej członków.
Przejrzyj jeszcze raz obsadę tek unijnych,porównaj do ilości obywateli w danym kraju i wyciągnij wnioski.A tak w ogóle to zorientuj się jak nasze interesy (bezpieczeństwo energetyczne) są reprezentowane na forum unijnym jeśli chodzi o gazociąg północny.Aha...to teraz widzisz,co mogą zrobić dla naszego kraju te poważane 'szychy'.Zostać poklepanymi ładnie po plecach.bo jesteśmy dobrze reprezentowani w Europie (Buzek jako przewodniczący parlamentu, mamy jednego z najlepiej ocenianych komisarzy unijnych, w dodatku w dobrym dla polski resorcie, Saryusz-Wolski czy Hubner to szychy w europarlamencie, polskie inicjatywy jak partnerstwo wschodnie, energetyczne czy nasze stanowisko w kwestii limitów CO2 są wysłuchiwane i wreszcie Polska na arenie europejskiej jest konstruktywna a nie jedynie straszy Wetem)
W Policji natomiast jest lepiej. Choćby dlatego, że zostało kupionych sporo nowych samochodów.
To porównaj ostatni budżet za Pis,a obecny.Porównaj zadłużenie NFZ (ludzie obecnie UMIERAJĄ,bo skur***ny nie chcą wypłacać za operację,bo przecież rak to nie choroba śmiertelna) wtedy a obecnie.Spytaj się Policjantów,czemu protestowali w grudniu 2009.Chlopaczek pisze:PiS jak oddawal wladze to nie bylo dziury budzetowej sluzba zdrowia byla wprost rewelacyjna a policja miala po piec zarowek na jedna lampe i grali nimi w zbijanego bo wszystkich przestepcow juz wylapali. Niestety PO te osiagniecia partii Kaczynskiego zaprzepascila. Tym wieksze brawa dla PiS ze dzialali w czasie kryzysu a PO dostalo dar od losu w postaci rozkwitu gospodarczego.
EDIT
Nie jesteś apolityczny.Zająłeś konkretne stanowisko,próbowałeś ośmieszyć oponenta w dyskusji sam 'plując jadem' i przedstawiając ZERO argumentów,a na koniec zabierasz zabawki i wmawiasz wszystkim,że jesteś bezstronny i stoisz z boku (bo pewnie nie przebywasz w kraju,jakby to był JAKIKOLWIEK argument).Brawo.Widzę,że Erystyka Schopenhauera przerobiona.red85 pisze:Problem jest w tym, że ja nie jestem zwolennikiem żadnej partii. Nie mówiłem o nikim konkretnym kiedy pisałem fragment, który zacytowałeś. Moim zdaniem ten ustrój jest chory i mało można w nim zrobić nie mając zdecydowanej większości. I twierdzę tak od dawna. Patrzę na to niejako z boku i potrafię z dystansem do tego całego gnoju zwanego polityką podejść.
Ty natomiast dalej pluj jadem. Ja się już nauczyłem, że wymiana zdań z Tobą nie ma najmniejszego sensu. Dlatego też na tym ją zakończę. Adios.



