Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Janio
Boondock Saint
Posty: 1037
Rejestracja: 26 lut 2005, 16:22
Reputacja: 0
Lokalizacja: Polska

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Janio » 12 maja 2010, 12:53

Forma Ibry z początku sezonu i dobra współpraca z partnerami chyba niektórym nie pasuje do teorii więc o tym nie wspominają... Końcówka rozgrywek słabsza w wykonaniu Szweda, ale biorąc pod uwagę, że w pierwszych meczach doskonale rozumiał się z kolegami na boisku problem nie leży chyba w tym, że Ibra się do Barcy nie nadaje, tylko w braku dostosowanego do specyfiki WSZYSTKICH zawodników systemu gry. IMO sprawa rozbija się o teren aktywności Leo - kiedy grał na początku na prawym ataku, współpracował dobrze z Alvesem, a Zlatan miał miejsce na środku i nie dublował się z Messim na tym obszarze. Później wypadł Andres i dla zachowania odpowiedniego poziomu kreatywności konieczne było przesunięcie Leo na środek 'pomocoatak'u żeby robił sobie tam co chciał i wygrywał nam mecze 8) To plus brak dostatecznej ilości prostopadłych piłek do pokazującego się co rusz na szpicy Zlatana wywoływało wrażenie bezproduktywności Szweda. Co nie zmienia faktu, że Ibra zapewnił nam w tym sezonie w chuy punktów, strzelił kilka zwycięskich bramek (GD, mecz z putkami, błysnął na Emirates - bo dostał dwie prostopadłe piłki, które widać pasują mu bardziej niż próby wjechania z futbolówką do bramki). Tak więc o ile rozumiem, że można mówić o niedosycie, o tyle bajanie o słabym sezonie, a nawet o sprzedaży (sic!) jest grubą przesadą.

PS. z niecierpliwością czekam na potwierdzenie transferu Villi - będzie uzupełnieniem układanki i da nowe opcje zestawienia ataku w razie słabszej formy/kontuzji Leo czy Ibry albo w ramach zwyczajnej rotacji. Cena mnie w zasadzie klepie choć oczywiście byłoby miło gdyby zbliżała się bardziej do 30 niż do 40 mln euro. Co do wieku - David jest z grudnia więc rocznik w jego przypadku trochę mylący, poza tym perspektywicznych graczy mamy ze szkółki - kupujemy zawodników gotowych do gry od zaraz i mogących pomóc w walce o trofea będąc u szczytu swojej kariery. 3-4 sezony to max czego oczekuję od takich nabytków.

Wróć do „Hiszpania”