Mamy w Polsce miasta, w których spokojnie można budować bez obawy o koszty.
Ostatnia pozycja trochę na wyrost, ale wierząc, że Lechia po 7 latach znajdzie się w ekstraklasie, nie ma problemu. Tam gdzie są kibice mogący zapełnić trybuny, nie ma takich dylematów, a to są takie miasta. W Grecji po organizacji olimpiady były problemy, ponieważ taka ilość była zbędnym balastem dla Aten. Jeden stadion kilkudziesięciotysięczny dostał AEK Ateny, gdzie pojawia się maksymalnie 15 tys. widzów. Dla innych rozpaczliwie szukano zastosowania. U nas nie ma tego problemu, poniewąz takie stadiony potrzebne są jush dziś. Przykładem jst Portugalia, gdzie kluby bardzo ładnie wchłonęły to co zostało zbudowane. A więcej nie jest raczej potrzebne, ponieważ połowę organizacji bierze na siebie Ukraina, która posiada stosowne obiekty. Potrzebuja one remontu tylko...
Więc co budujemy 4 stadiony, remontujemy Śląski, tworzymy linię autostrad i zarabiamy na turystach. O zakwaterowanie się nie bójmy, do tego czasu przy rozwoju ogólnym kraju, główne miasta będą miały co potrzeba. Prawda, że proste? I daltego właśnie to utopia



