Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Mentor » 13 maja 2010, 0:32

ddemon pisze:niewiem co mruczy ale realizator transmisji akurat to wychwycał
To co innego. Ja realizatorów ani komentatorów nie słucham bo pieprzą strasznie dużo bzdur. Nie wiem co mówili na temat humorów Zlatana, ale przez lata oglądania piłki nauczyłem się, że nie warto komentatorów słuchać bo więcej z tego szkód niż pożytku.
ddemon pisze:a co do rozegranych ilości minut Iniesty owszem można zakładać ale taki klub jak powinnien mieć więcej zawodników na daną pozycję by niebyło potem narzekania że musi grać Keita i tylko Xavi ciągnie wózek
Zacznę od końca a konkretnie od Keity. W taktyce Pepa to zawodnik bardzo ważny. Jego gra w tym sezonie nie do końca mnie przekonuje (choć miał bardzo dobry okres), ale Guardiola bardzo mu ufa. Niejednokrotnie trener wypowiadał się bardzo pochlebnie na temat Malijczyka tak więc przerwy Iniesty nie mają większego znaczenia w kwestii Seydou. Oczywiście gdyby był zdrowy Andres to Keita częściej siadałby na ławce, ale i tak grałby regularnie.
ddemon pisze:Zgadzam się ale jeśli nadarzy się sprzedaż Ibry za 35-40 mln funtów to trzeba odmawiać? w/g mnie nie..
Nie wierzę, że ktoś nad da 35-40 mln funtów za Ibrę, ale przypomnę tylko, że sprzedanie kluczowego zawodnika to dopiero połowa pracy bo jego miejsce trzeba kimś wypełnić. Jestem pewien na 200%, że Ibra zostanie bo to jedyne rozsądne wyjście, ale gdybyśmy hipotetycznie sprzedali go i kupili Villę to wciąż potrzebowalibyśmy jeszcze jednego napastnika.
ddemon pisze:i spróbować kupić ich obu może by poszli na wymiane z Keitą
:angry2:

Odejście Keity jest jeszcze mniej prawdopodobne od odejścia Zlatana, ale nie wierzę, że jesteś w stanie to pojąć.
ddemon pisze:A jest inaczej?
Zacytuję raz jeszcze co napisałeś wcześniej:
ddemon pisze:rozszerzyć grę zagrać prostopadle na wychodzące skrzydło...tego brakowało...
Zlatan nie miał za zadanie rozszerzyć gry. Od tego są boczni obrońcy oraz boczni napastnicy a Zlatan przychodził na środek. Prostopadłe piłki na skrzydła? A co ma Szwed do tego? [k****] czemu ja w ogóle tłumaczę takie rzeczy? :/

Zgadza się, że graliśmy za wąsko, ale nie przez Zlatana tylko przez przesunięcie Messiego na środek. Alves nie miał z kim współpracować, Messiego brakowało na skrzydle bo musiał pomagać w rozgrywaniu pod nieobecność Iniesty, ale grał bliżej pola karnego przez co często był za blisko Zlatana.

Wróć do „Hiszpania”