Re: Grupa B - Argentyna, Grecja, Nigeria, Korea P-d

Awatar użytkownika
Corinthians
Vamos Argentina!
Posty: 4524
Rejestracja: 26 mar 2005, 19:20
Reputacja: 0
Kontakt:

Re: Grupa B - Argentyna, Grecja, Nigeria, Korea P-d

Post autor: Corinthians » 13 maja 2010, 10:13

mete pisze:Brak powołania dla Garaya, Zanettiego, Cambiasso, Banegi, Gago kosztem piłkarzy z rodzimej ligi uważam za żart. Owszem niektórzy nie prezentują poziomu w reprezentacji takiego jak w klubie(Cambiasso), ale po takim sezonie ligowym powinni dostać szanse wykazania się w czasie przygotowań.
No ale jak już napisałem brak powołania dla tych piłarzy wcale nie jest zaskoczeniem z wyjątkiem Gago. Pierwszy skład Maradona podał już miesiąc temu. Na Zanettiego i Cambiasso nie stawiał nigdy oprócz jakichś nic nie znaczących epizodów. Garay był tylko przez chwilę rozważany, bardziej szkoda Gabiego Milito. Także mete, troche się z choinki urwałeś ;) Co do Cambiasso to chyba z Babelem już nie raz dyskutowaliśmy na jego temat. Cuchu może grać w Interze kosmos ale od czasu odejścia Pekermana w reprezentacji gra dużo słabiej niż w klubie. Powód dla którego Maradona na niego nie stawiał jest niewiadomy. Po prostu wymyślił sobie, że reaktywuje Verona i tyle. A że Veron formę ma jak 20-latek i gra jak za najlepszych lat i w reprezentacji też ciężko mu coś większego zarzucić to dla Cuchu nie ma miejsca. Chyba, że na ławce ale dla takiego piłkarza ławka w reprezentacji to troche upokarzające. Podobnie to wygląda z Zanettim. W jego sytuacji mogę znaleźć logiczne wytłumaczenie. Zapewne w pewnym momencie Maradona stwierdził, że Zanetti nie dociągnie do MŚ 2010 z taką formą. Z drugiej strony czemu tak samo nie myślał z Veronem? :lol: Na prawą obronę próbował bodajże 8 czy 9 graczy i chyba tylko Otamendi wyglądał porządnie.
Mentor pisze:Chodzi mi o najsilniejszą (Twoim zdaniem) pierwszą jedenastkę, która jednocześnie jest możliwa do wystawienia przez Diego znając jego sympatie i antypatie.
Akurat pierwsz jedenastka zaproponowana przez Diego jest znośna, ale jest jedno wielkie ale. Oczywiscie chodzi o ustawienie Leo. Maradona niedawno mówił, że na mistrzostwa ustawi reprezentację pod Messiego, po czym podał pierwszy w skład w którym Messi dalej jest na środku ataku... :) Wątpie, aby Diego zdecydował się na grę trzema napastnikami z Messim po prawej stronie, bo prawdopodobnie oznaczałoby to ławkę dla Jonasa. A Maradona nie raz powtarzał, że trzon jego drużyny to Messi, Masche i Jonas. Uważam, że z kadry, która została powołana to właśnie powyższa jedenastka, którą napisał Jarzinho jest najmocniejsza. Gdyby Diego miał grać trójką napastników, to wtedy do pomocy wskoczyłby jakiś ogórek jak Bolatti, Mercier czy Sosa. I właśnie tutaj szkoda, że nie ma Gago czy Banegi już nie mówiąc o Lucho Gonzalezie (on miał zerowe szanse na powołanie) bo z takimi graczami można by było spokojnie zastosować 4-3-3 albo któryś z nich byłby przynajmniej porządnym zmiennikiem dla Verona lub Masche. Nie ma się co oszukiwać, ale ławki to Argentyna nie ma zbyt mocnej. Przynajmniej na papierze. Kto wie, czy kiedy Diego da szanse Pastore, Sosie czy nawet Datolo to któryś z nich nie błyśnie talentem.
Mentor pisze:Heinze dla mnie to średniak.
Jasne, że średniak. Ale jedyne alternatywy dla niego to Insua z L'poolu i Clemente. Szkoda, że nie ma Emiliano, ale w sumie Clemente też jest spoko. Poza tym zaletą Rodrigueza jest to, że może grać na lewej jak i na prawej obronie. Dla niego to nie ma większej różnicy. Maradona lubi takich uniwersalnych piłkarzy, dlatego rozumiem, że powołał jego niż właśnie Insuę, który nie dość że ma małe doświadczenie w kadrze to jest przyklejony do jednej pozycji (chyba, że Benitez wystawiał go gdzieś indziej, ale nie wiem o tym).

Wróć do „Piłka nożna na świecie”