Dzisiaj skończyłem oglądać. Ogólnie zły nie jest, ale nie powiedziałbym, że zniszczył system. Do Rzymu mu w moim odczuciu bardzo daleko. Nie podobają mi się, np. efekty z krwią. Rozumiem, że to miało przypominać 300. Tylko widać jak wielka jest różnica w budżecie. Nie mając środków trzeba było się chyba zdecydować na inną konwencję pokazywania walk. Momenty odcinania głów czy ujęcia jak wychodzą się przywitać z oprawcą gospodarza są momentami żałosne. Lepiej pokazać mniej, ale lepszej jakości. Przynajmniej moim zdaniem. Podobają mi się postacie poboczne. Historia Spartacusa jest jak dla mnie najsłabszym wątkiem. Doctore czy Asher trzymają ten serial. Dla tych dwóch postaci, można to oglądać. Nie powiem wciągnąłem się. Kilka dobrych intryg (Asher ma całkowitą rację w "rozmowie" z Doctore w finałowym odcinku), na czele seksem w maskach. Jak dla mnie serial nie wykorzystuje potencjału historii, ale może się rozkręci. Wiemy już, że będzie prequel historii z racji stanu zdrowia aktora odtwarzającego główną rolę. Nie ma jeszcze szczegółów, ale myślę że to dobry pomysł. Poznać całą historię Doctore czy walki Ashera u boku Cricrosa będzie ciekawie.arek_ahig pisze:Spartacus zniszczyl system, po bardzo slabym pierwszym odcinku, dlatego strasznie szkoda, ze nie wiadomo kiedy rusza zdjecia do II sezonu. Juz na jesieni mial ruszyc nowy sezon, ale u aktora odtwarzajacego glowna role, Spartacusa wykryto raka i teraz trwa jego leczenie, wiec nie wiadomo kiedy rozpoczna sie prace do kolejnego sezonu. Szkoda, straszna szkoda. Oby chlop szybko wyzdrowial.
Miło znów zobaczyć Xenę, dziwna to para wojownicza księżniczka i fajtłapa od mumii.
Co do seriali do Breaking Bad jak dla mnie niszczy wszystko co swej drodze. Aktorsko chyba nieosiągalny dla większości seriali nawet przez moment, a Oni ten sam poziom przez 3 sezon. Odcinek jak Hank miał małe nieporozumienie z kuzynami Tuco wręcz mistrzowski. Jednak mnie najbardziej zachwycają momenty jak pozornie nie ma akcji. Emocje łatwo wywołać jak na ekranie jest akcja, ale utrzymać poziom emocji jak główny bohater je kolacje z żoną (czy tylko ja jej nienawidziłem przez 2 pierwsze sezony?) to już trzeba być dobrym. Polecam wszystkim



