Dokładnie, z tym że porównywanie Polski do Niemiec jest lekko nie na miejscu. Owszem, ich kadra może i opiera się na obcokrajowcach, ale wychowanych i piłkarsko ukształtowanych w Niemczech. I tu jest różnica, bo PZPN widząc tragiczny stan futbolowych szkółek oraz skali "talentu" krajowych kopaczy postanowiło szukać potencjalnych gwiazd za granicą. Motyw przewodni - polskie korzenie. Acquafresca zapytany jakiś czas temu o chęć gry dla biało-czewonych odpowiedział z taką drwiną że aż ręce składały się do oklasków. Ponoć (nie jestem pewien) i Napoleoniego kopnął ten "zaszczyt" w rozmowie z jakimś dziennikarzem. Robi się z tego jakaś chora farsa. Pamiętam jak po "zaanektowaniu" Olisadebe zrobił się boom na szukanie wzmocnień dla kadry narodowej za granicą. Zresztą Oli poza eliminacjami do MŚ 2002 nic już wielkiego w reprezentacji nie pokazał. Przykładu Rogera aż nie chce mi się poruszać. Kim on miał nie być, Brazylijczyk w Polskiej kadrze mmmm...... Teraz chwała spada na Obraniaka i ciekaw jestem czy skończy jak pozostała dwójka na kilku dobrych występach a później popadnie w zapomnienie jako kolejny nieudany eksperyment.Cris7 pisze:Wszystko fajnie, co piszesz, ale chyba nie rozumiesz jednej podstawowej rzeczy. Reprezentacje narodowe powinni się składać z reprezentantów narodu, czyli w naszym wypadku z Polaków. A nie Brazylijczyków, Turków, Nigeryjczyków, czy Bóg wie jeszcze kogo. Albo przestańmy nazywać to reprezentacją narodową i rozdawajmy paszporty na prawo i lewo. Najlepiej jeździć po różnych ligach i pytać piłkarzy, czy może nie chcieliby polskiego obywatelstwa, bo przydałby się na piłkarz na tę pozycję.



