No wlasnie to najlepiej tlumaczy, ze nie ma sensu brac kazdego, kto na chwile sie znalazl w jakims zagranicznym zespole. Bo to takie utarte myslenie, ze bylejaki Polak grajacy, czy wychowany pilkarsko zagranica bedzie zawsze lepszu niz ktokolwiek z naszej ligi. Smiac mi sie chce, gdy ktos proponuje jakiegos kolesia z Anglii o naziwksu Cisek - czy jakos tak. Mozna bylo jeszcze dodac Bartosza Salomona, ktorym kiedys rzekomo interesowal sie Real i Chelsea, o ktorym dzis sluch zaginal. No litosci... Do Euro mamy tylko dwa lata, tu nie ma czasu, zeby odkrywac w amazonskiej dzunglii polskich korzeni i probowac sprawdzac na co ich stac. Musimy teraz do kadry brac dojrzalych pilkarsko ludzi, po ktorych wiemy, czego sie spodziewac. Na eksperymenty byl czas, gdy zaczynalismy eliminacje do mundialu, teraz juz za pozno. Podziekujmy za to Benhakerowi. Aczkolwiek nie sprzeciwiam sie sprawdzaniu ludzi, ktorzy juz jakas renome maja w dobrych ligach, a ktorzy maja polskie korzenie. Jakis czas temu slyszalem o Brazylijczyku grajacym w swojej lidze na pozycji lewego obroncy, ktory slynie z atomowych uderzen z rzutow wolnych. Ale znow temat zniknal. Matuszczyk to swietny ruch. Chlopak bardzo dobrze gra w Bundeslidze i nie ma watpliwosci co do jego polskosci, czy checi reprezentowania naszych barw, bo te inne niemieckie wynalazki typu Polanski Boenisch, to wiadomo, ze sie wahaja, bo kusi ich mozliwosci darmowego wystepu na euo, nie okupionego wysilkiem gry w eliminacjach i mozliwosciach autopromocji podczas tego turnieju. Ten Matuszczyk fajnie powiedzial: "Serca nie oszukasz" - pil do swojej narodowosci. Lubie np. Podolskiego, bo widac, ze fajny i normalny z niego facet i przy tym nie jest obojetny jesli chodzi o Polske, ale nie rozumiem i nigdy nie zrozumiem tego, bo on tez wielokrotnie powtarzal, ze w srodku sie czuje Polakiem, ze kcoha Polske itd i ze gralby dla Polski, gdyby w odpowiednim momencie ktos z PZPN sie z nim skontaktowal. A potem wszyscy psiocza na PZPN, podczas gdy powinni na Lukasza, bo do licha, skoro wie kim sie czuje, skoro wie w sercu jakie barwy nosi, to chyba normalne jest, ze nie powinien dac sie namowic do gry w niemieckich barwach, powinien czekac. Przynajmniej dla mnie jest to oczywiste, ze jezeli znasz swoje pochodzenie, czujesz sie w srodku Polakiem, to marzeniem jest reprezentowanie barw Polski.weasel pisze:Tylko, że:VADER pisze:warto by przyjrzeć się bliżej kilku młodziakom jak Grzegorz Krychowiak (jak narazie nie dano mu szansy w pełni się pokazać) i Mariusz Rajtur z Bordeaux; Maciej Wilusz z Heerenveen; Marcin Siedlarz z AC Siena czy też Kamil Król z Brescii Calcio.
Rajfur gra w zespole ME Wisły Kraków, z Bordo odszedł w '08;
Siedlarz gra w Przeboju Wolbrom, a kariery to nawet w GieKSie nie zrobił więc gdzie go do kadry czy nawet do jakiś obserwacji Smudy, ze Sieny odszedł w '07;
Król gra w Polkowicach, z Bresci odszedł w '07;



