Uwielbiam te dyskusje na poziomie z niektórymi fanami Bayernu. Nie możesz nic powiedzieć, bo jesteś frustratJak nie wiesz, jaka jest różnica w faulu w walce o piłkę i faulu bez szans na zdobycie piłki, to siedź cicho, sfrustrowany kibicu Manchesteru. Ciekawe, że wjazd Toulalana w nogi Robbena w drugiej połowie mógł się też skończyć groźna kontuzją, a Francuz dostał raptem żółtko.
To,że bywały groźniejsze faule, które nie skończyły się czerwoną kartką to wie nawet futbolowy laik. Tyle tylko, że taka jest decyzja sędziego, a jej cofnąć się nie da (poprawcie mnie jeśli się mylę, ale jeśli sędzia ukarze zawodnika za faul[tj przewinienie nie umknie jego uwadze] to władze nie mogą tej decyzji w jakikolwiek sposób zmienić). W tym przypadku słusznie Francuz dostał czerwoną kartkę i słusznie tą sprawą zajęła się uefa. Tego typu przewinienia należy piętnować, bo później jest płacz, że piłkarze urywają sobie nogi, a nie tłumaczyć, że inni robią jeszcze gorzej. Nie bądźmy hipokrytami i zamiast zaczynać głupawą napinkę może warto najpierw uderzyć się w pierś.


