Chcesz to sie spinaj. Fakt faktem ani Ribery ani Motta (on akurat sie powinien odwoływac) w finale nie zagraja i Twoje zale, rozgoryczenie, nie pogodzenie sie sie z decyzja tego nie zmienia. Ja za czetry dni mam swoje sportowe swieto i chce sie tym momentem cieszyc i delektowac. W tej chwili to Ty jestes bardzo oderwany od rzeczywistosci ze swoimi twierdzeniami.Nie, bo rzeczywiście pozasportowe aspekty nigdy nie grają roli w sporcie Witaj w realnym życiu...



