Tylko tutaj mamy nieco inną sytuację. Lescott i Rooney nie ukrywali, że chcą dołączyć do MU, a można by wręcz powiedzieć, że mocno się sami tego domagali. Póki co nie widać, żeby takie akcje przeprowadzał Rodwell. Lescott poszedł tylko dlatego, że Moyes nie chciał w drużynie typa, który obraża się i nie chce grać, bo poczuł zapach pieniędzy. A Rooney został sprzedany w zasadzie za plecami Davida, ale to był klub który walczył o utrzymanie i był w dużo gorszej sytuacji finansowo niż teraz, choć teraz też nie jest wesoło. I od tego czasu wiele się zmieniło, teraz ostatnie słowo jeśli chodzi o transfery ma właśnie Moyes, który ma niepodważalną pozycję w klubie.
Jack póki co zachowuje się profesjonalnie i na razie nic nie zapowiada, żeby miał gdziekolwiek odchodzić. Jak w tym okienku podpisze nowy kontrakt, to ja się będę śmiał.
EDIT
Nie chcę robić bałaganu w temacie o Tottenhamie więc posługuję się edytką. W każdym bądź razie zastosuję analogiczną i równie durną ripostę co Ty: a co, konsultowałeś się z Rodwellem, żeby wiedzieć co jest szczytem jego ambicji i marzeń?
Czy dziś już nawet nie dopuszczamy do myśli sytuacji w której piłkarze chcą osiągać sukcesy w barwach OKREŚLONYCH klubów, a nie odnosić sukcesy z byle jakim herbem na piersi? W Evertonie w ostatnich latach wielu piłkarzy miało oferty od 'większych' klubów, świetnym przykładem mógłby być Cahill, który swego czasu wzbudzał spore zainteresowanie (tak na marginesie mówiło się nawet o MU).



