Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Mentor » 19 maja 2010, 19:15

Nie. Kompletnie tak nie uważam. Inaczej mówiąc jestem pewien, że nie myśli o odejściu. Potrzebujesz więcej zapewnień?

Gorąco polecam świetny wywiad z Txikim ---> http://www.blaugrana.pl/news/5133/wywia ... ainem.html
Wywiad z Txikim Begiristainem

Sekretarz techniczny Barcelony udzielił wywiadu telewizji klubowej, w którym porusza temat transferu Davida Villi, a także przyszłości niektórych piłkarzy pierwszej drużyny.

Zaplanował pan projekt na przyszły sezon?


Tak. Przygotowaliśmy go z Pepem, który jest tutaj kluczowy. Guardiola zostaje na przyszły sezon i bierze udział we wszystkim. Negocjacje zależą od aspektów finansowych, ale wierzymy w nasze możliwości i będziemy krok po kroku realizować plan. Wszystkie decyzje zostały już podjęte i zaaprobowane przez Pepa.

W drużynie będzie wiele zmian?

Niewiele, ale nasza praca polega na ciągłym poszukiwaniu możliwości ulepszania jakości zespołu. Są piłkarze, którzy wcześniej grali lepiej, a w minionym sezonie radzili sobie gorzej, dlatego są pozycje, które musimy wzmocnić.

David Villa to piłkarz o profilu Barçy?

Tak, tak jak Leo Messi może grać na pozycji środkowego napastnika, albo jako prawy napastnik może schodzić do środka. To profil piłkarza, który bardzo dobrze schodzi ze skrzydła do środka, świetnie wychodzi na pozycje z głębi pola. David Villa ma profil piłkarza Barcelony.

Cesc powiedział, że jeśli odejdzie z Arsenalu to chce grać w Barcelonie. To już pierwszy krok...

To dobra wiadomość. Jednak tutaj liczy się zdanie Arseanlu, który podejmuje decyzję. Uważają, że to dla nich bardzo ważny piłkarz i musimy to uszanować. Czasami chęci piłkarza nie wystarczają, ponieważ ma ważny kontrakt. To, że mówi o swoim zamiarze transferu do Barcelony oznacza, że wykonujemy tutaj bardzo dobrą pracę. To świetna wiadomość, że chciałby u nas grać i myślę, że Cesc w pewnym momencie musi przyjść do Barcelony. Nie wiem kiedy, ale uważam, że to piłkarz o profilu Barçy, który mógłby się tu cieszyć grą. Kiedyś musi tutaj przyjść. Oby jak najszybciej, ale musimy uszanować zamiary Arsenalu i kontrakt Ceska.

Czy niektórzy piłkarze Barçy Atlètic awansują do pierwszej drużyny?

Nie będą bezpośrednio tworzyć kadry pierwszej drużyny. Piłkarz z cantery musi grać. Chcemy by piłkarz rywalizował, żeby mógł trenować z pierwszą drużyną i grać w Barçy Atlètic. Jonathan i Thiago są kandydatami, by odgrywać taką rolę.

Porozmawiajmy o konkretnych piłkarzach i ich postawie w minionym sezonie. Messi zbliżył się do ideału?


Trudno wymagać od niego więcej. Jego statystyki są niesamowite. Byłoby idealnie, gdyby Messiemu, który w przyszłym sezonie strzelałby mniej goli, pomogli koledzy z drużyny. W tym roku mieliśmy Ibrę, który zdobył wiele goli, Pedro, który zdobył wiele goli i Bojana, który w końcówce także strzelał bramki. I jeśli ktoś ma wrażenie, że Messi znowu musi strzelić 47 goli, żebyśmy zostali mistrzami, to idzie w złym kierunku. Najważniejsze, by pozostali byli bardziej efektywni i w ten sposób zapewnimy nieco spokoju Messiemu. To niesprawiedliwe prosić go o więcej. Rozegrał nieprawdopodobny sezon. Znowu wygra wszystko.

Piqué także rozegrał wyjątkowy sezon. Nie ma już chyba przesady w określeniu Piquenbauer?

Zwłaszcza po sezonie 08/09, który już był w jego wykonaniu bardzo dobry. Zawsze jest pewien niepokój czy utrzyma ten poziom, a jemu się to udało. Umocnił się na pozycji środkowego obrońcy i naprawdę jesteśmy zadowoleni z jego postawy. Jesteśmy też zadowoleni, że poczekał na ofertę z Barçy.

Márquez był ofiarą ostrej rywalizacji na środku obrony?

Jeśli chodzi o Rafę, to musimy sobie przypomnieć o kilku sprawach. Pod koniec ubiegłego sezonu doznał poważnej kontuzji, przez którą stracił wszystkie finały, ale przed kontuzją grał świetnie. Kiedy Rafa rozgrywał świetny sezon, to zostaliśmy mistrzem wszystkiego. W tym roku mieliśmy Piqué, Puyola w świetnej formie i Milito, który wrócił po kontuzji. Pojawiły się problemy, by Rafa grał tak regularnie jak rok temu, ale jak zwykle jego postawa była fantastyczna. Chodzi o to, że mówimy o Barcelonie, która chce wygrywać wszystko, która w takim stylu zdobywa ligę i tutaj o grę nie jest łatwo. Nikt nie ma tu zagwarantowanego miejsca.

Dlaczego Czyhrynski nie odniósł sukcesu w swoim pierwszym sezonie?

Z tego samego powodu. O grę jest tutaj bardzo ciężko. Puyi jest kapitanem reprezentacji Hiszpanii, Gerard gra świetnie od dwóch sezonów, dlatego wygrać z nimi rywalizację jest naprawdę ciężko. Chcemy mieć kadrę kompletną, złożoną z wielu piłkarzy. Nie można jednak mówić o tym, który gra rzadziej, że jest zły, a zawsze istnieje takie ryzyko w naszym 'otoczeniu barcelonismo'. Uważa się sprowadzenie takiego piłkarza za błąd, że się nie nadaje. O nie, to nie działa w ten sposób. Kto wygrywa rywalizację z parą środkowych Puyol- Piqué? Kto wygrywa rywalizację z takim Márquezem, jak ten z poprzedniego sezonu? Kto wygrywa rywalizację z Milito, który po kontuzji wraca do swojego poziomu. Ciężko to wszystko pokonać. Czyhrynski ma 22 lata, ma czas na rozwój. Jest coś, co gra na jego korzyść: jego postawa w szatni jest fantastyczna, jest lubiany przez kolegów. Teraz zobaczymy czy będzie potrafił rozwinąć swoje umiejętności i rywalizować z tymi wszystkimi postaciami.

Oczekiwałeś takiej eksplozji talentu Pedro?

To wielka eksplozja. Było dla mnie oczywistym, że od zeszłego roku wiele dawał drużynie w każdym meczu, w którym grał. Jego postawa była wyśmienita w jednym kluczowym względzie: w każdym ważnym meczu strzelał gola. Nie tylko we wszystkich rozgrywkach. On był w nich kluczowy. Dlatego rozmawiamy o Henrym, który w ubiegłym sezonie zdobył 26 goli, o jednym z najlepszych piłkarzy w historii Premier League, który rozegrał wybitnie dobry sezon, pomagając nam zdobyć trzy trofea. A teraz widzimy jak Pedro strzela 23 bramki. To zachwycające.

Wspomniałeś o Henrym. Jego przyszłość jest poza Barceloną?

To jest trochę taka decyzja, którą powinni podjąć niektórzy piłkarze i prawdopodobnie tak też będzie w przypadku Henry'ego. Jesteśmy zachwyceni i bardzo wdzięczni za jego postawę, ponieważ jest wielką postacią futbolu. Tak jak mówiliśmy o Rafie, w przypadku Titiego powinniśmy pamiętać o sezonie trypletu. Musimy uświadomić sobie jaką rolę odgrywa każdy piłkarz w drużynie i tutaj decyzję podejmuje Henry. Musi zapytać siebie: 'Jaką rolę chcę wypełniać?' To bardziej jego decyzja, czy chce zostać tutaj czy może spełniać kluczową rolę w innym klubie.

Ibra zdobył w tym sezonie 21 goli. Spełnił oczekiwania z początku sezonu?


Nie możemy patrzeć tylko na ostatni miesiąc, ale ocenić to, co robił od początku rozgrywek. Rozegrał świetne pół sezonu, później pojawił się pewien problem, pewna mała kontuzja i zmagał się z tym problemem do końca sezonu. Jak zwykle trener musi zadecydować kto jest w lepszej formie i w końcówce Ibra grał mniej. Ale po pierwszym sezonie musimy być optymistami. Ibra nie jest na sprzedaż. To piłkarz, który wiele daje drużynie, piłkarz, o którym marzyliśmy i chcemy by pozostał w klubie. Jak zwykle jednak on musi być szczęśliwy. Musi czuć się komfortowo w drużynie i powinien to powiedzieć.

Bojan może być pewny gry w przyszłym sezonie w Barcelonie?

To pewne na 100%. Miał problemy. Miał przed sobą skutecznego Leo, Pedro z 23 golami, Ibrę, który przyszedł jako nowy zawodnik i także miał swój udział w sukcesie. Bojan zmaga się z trudnościami, ale ma dopiero 19 lat. Musi być cierpliwy, a my będziemy jeszcze bardziej cierpliwi. I cieszy mnie to, że Bojan był cierpliwy, ponieważ wkrótce może być '9' Barcelony.

A Touré?

To ważny, bardzo dobry, wyjątkowy piłkarz. Chodzi o to, żeby każdy wiedział w jakiej sytuacji się znajduje, jaką rolę musi spełnić. Liczymy na niego na przyszły sezon, ale piłkarze muszą zaakceptować swoją rolę. Muszą zaakceptować sytuację, że jest Busquets w świetnej formie, jest Xavi, jest Iniesta, jest Keita grający na fantastycznym poziomie. W końcu musisz przyznać, że istnieje w drużynie rywalizacja i może się zdarzyć tak, że nie będziesz grał tyle ile chcesz. Pierwszym, który musi to przyznać jest piłkarz. Jeśli nie akceptuje takiej sytuacji i chce porozmawiać, to jesteśmy zmuszeni porozmawiać. Nigdy nie będzie w naszym zespole piłkarza, który nie chce tutaj grać.

FCBarcelona.cat

Wróć do „Hiszpania”