Ma facet jaja, że potrafi prawdę przyznać. Gdyby nie sędziowie, to Bayernu by w finale nie było - choć myślę tu nie o meczu z ManU, tylko z Fiorentiną.Trener Bayernu Monachium Louis van Gaal zaskoczył kibiców stwierdzeniem, że awans jego drużyny do finału Ligi Mistrzów to także efekt kontrowersyjnych decyzji sędziów. Z tego powodu Holender optuje za wprowadzeniem powtórek wideo jako pomocy dla arbitrów.
Podczas przedmeczowej konferencji prasowej Holender przyznał, że Bawarczycy nie należą być może do najsilniejszych zespołów w Europie, a gra w najważniejszym spotkaniu w Madrycie jest po części efektem szczęścia do arbitrów. - Inter, Chelsea, Barcelona czy Manchester United są z pewnością lepsze od nas – przyznał. - To jednak my gramy w finale. Być może pomogli nam w tym nieco sędziowie, a my potrafiliśmy to wykorzystać. Dlatego też warto zastanowić się nad wprowadzeniem konsultacji arbitrów z zapisem wideo - dodał.
Van Gaal pochwalił też opiekuna Nerazzurrich, Jose Mourinho, z którym zna się od wielu lat. - Myślę, że w tym momencie to jeden z czołowych trenerów. Nie mówię tego o wielu szkoleniowcach, ale on naprawdę na to zasługuje - wyjaśnił. - Zbudował w Mediolanie drużynę zwycięzców, to naparwdę trzeba docenić - zakończył.



