Tyle tylko, że Keita podczas swojej przygody w Barcelonie jako DM zagrał może dwa czy trzy razy i tyle. To były naprawdę wyjątkowe sytuacje i trudno go traktować jako DM-a.
Jonathan czy też Thiago będą musieli zmierzyć się z Xavim, Iniestą, Keitą, Toure (zakładając, że zostanie) i może Cesciem jeżeli przyjdzie. Na dodatek z wypożyczenia wraca Hleb, ale uznajmy, że Białorusin to akurat marna konkurencja a jak dobrze pójdzie to może nawet uda się go gdzieś opchnąć za czapkę gruszek.


