Re: Squadra Azzurra

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8192
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: Squadra Azzurra

Post autor: Wilmore » 23 maja 2010, 11:13

Parę at wcześniej, po których to latach włoska piłka przeżywała rozkwit, czołowe włoskie kluby wcale nie stawiały bardziej na młodych włoskich graczy.
Fajnie. Uważasz, że wychowanie młodego piłkarza to chwilka? Że taki Gilardino w Parmie wyskoczył jak królik z kapelusza w 2004 roku? Podobnie paru innych - wybitne jednostki się poprzebijają i tak, jak młody Criscito czy Balotelli, ale przez aferę korupcyjną system już taki nie będzie. W pewnym momencie szkolenie zaczęło obumierać - i tu nie chodzi o to, że z dnia na dzień podcięto skrzydła całemu systemowi, ale o to, że taki Gilardino z Cassano byli w ostatnim pokoleniu tak szczodrze obdarzonym młodymi piłkarzami, których się opłacało szkolić. Po paru latach nie miało to większego sensu, więc i szkolenie obumarło.
To nie jest tak, że calciopoli w 2006 roku spowodowało kryzys młodzieży w 2006 od razu. Ten zawsze przychodzi z opóźnieniem, bo szkolenie takiego Gilardino trwa 10-15 lat, a w 2006 roku dopiero wykryli proceder, który trwał kilka lat wcześniej. Dopóki Włochy sobie z tym całkowicie nie poradzą i nie przywrócą czystości lidze, gdzie nie będzie można mówić o 4-3-3-3, dopóty to szkolenie będzie tak leżeć. Włosi sami są sobie winni, że mistrzostwo świata rozmienili na drobne aferą calciopoli, a nie przywróceniem lidze świetności również ze względu na młodzież. Lata 2006-2010 zostały już zmarnowane, zobaczymy, jak kolejne miną.
To nie jest sytuacja do końca analogiczna do polskiej - u nas szkolenie jest nadal w lesie i po prostu uciekła nam Europa. We Włoszech szkolenie stoi na wysokim poziomie merytorycznym, tylko po prostu szły na to mniejsze nakłady, bo po co - lepiej kupić Kakę/Nedveda/inną gwiazdę (czy w odniesieniu do słabszych ekip na takiego Yepesa) i ewentualnie nadać jej ostatni szlif, zamiast szkolić swoich tak, jak szkolił kiedyś. Włoska liga stoi wcale nie brakiem gwiazd z zagranicy, bo takich jest kilka, ale przede wszystkim obniżeniem się jakości krajowych piłkarzy, co jest naturalnym następstwem problemu korupcyjnego w kraju. To się odbija mocniej na poziomie takiej Sieny czy Chievo, których nie stać na największych piłkarzy, niż na poziomie takiego Milanu czy Juventusu, którzy jakiś tam Włochów w kadrze musieli mieć ze względu na przepisy, ale o jakości zespołu decydowali obcokrajowcy kupieni za ciężkie pieniądze.
Tu nie masz z czym dyskutować, takie są fakty. Takie problemy nie bez powodu ma każdy kraj z futbolem skorumpowanym - Polska, Czechy, Włochy - a przecież w Czechach i we Włoszech nie można problemu tłumaczyć brakiem wiedzy i zaplecza.

Wróć do „Włochy”