Gratulacje dla Interu ale final był wręcz żałosny i jeden z najslabszych jakie widziałem w życiu.Bayern w 101% uzalezniony od Robbena, a panach z numerami 25 czy 28 szkoda mówić, naprawde nieprzypominam sobie tak slabych pilkarzy w finale LM.Inter fizycznie był slaby co bylo widac po Pandevie,Sneiderze czy Chivu, przeprowadzil 2 kontry i skutecznie przykryl Robbena-wystarczylo.Inter grał bez sily,animuszu.Miał farta ze akurat w finale zagrał z Bayernem gdzie w pilke potrafi grac tylko 1 zawodnik. To nie był Inter ze spotkan z Chelsea czy Barca.
Takie sa moje przemyslenia po finale, LM wygrala najlepsza ekipa, ale final sam w sobie był slabiutki, najslabszy od wielu lat.



