Barca chyba bez Messiego wygrała wszystkie spotkania w lidze. Podobnie mówi się o Xavim i Inieście, że bez nich nie ma aż takiego grania, a tu także bez nich obu Barca wygrała wszystkie spotkania. Leo daje ogromny komfort i przewagę, ale nie ma ludzi bez których Barca nie potrafi wygrywać i grać swoje.Łukasz_ pisze:Messi ?
Chyba sam Pellegrini stwierdził, że Real by świętował gdyby Ronaldo nie opuścił tych kilku kolejek. Dla mnie reszta to byli statyści obok Cristiano. Najlepiej to było widać w końcówce. Ilu zawodników podrywało drużynę i rozruszało grę, ilu z nich brało się do roboty kiedy Real tracił bramkę. Jeden reszta sprawiała wrażenie jakby nic się nadal nie stało.RealFan pisze:W 99. Ronaldo sam wychodził z szatni grać, a pozostali siadali przed telewizorem w szatni, zamawiali pizzę i patrzyli, czy da radę. Co za pierdolenie. Oczywiście, że rola Ronaldo była spora, w końcu to jeden z dwójki najlepszych piłkarzy świata, ale nie popadajmy w absurdy. Skoro jednak był aż tak ważny, to cieszcie się, że tak długo go nie było przez kontuzje, bo nic byście nie wygrali.
Co to za trener, któremu Prezes kupuje i sprzedaje zawodników. Może mu jeszcze wyjściowe 11 rozpisywał. Jakby się uparł to by mu nie sprzedawali zawodników. Chyba tylko Ronaldo był kupiony przed przyjściem Chilijczyka. Reszta długo po jego zaangażowaniu. Cazora mimo wszystko tak drogi nie był, więc spokojnie mógł go Real pozyskać jeśli tylko by chciał. Prowadzone były negocjacje w sprawie Ribery'ego więc biedy Perez nie klepał. Ale jeśli naprawdę był aż taką marionetką, to nie będę o nim negatywnie się rozpisywał.RealFan pisze:Kolejna bzdura. Pellegrini nie odpowiadał za transfery i nie były one robione pod jego wizję. Rozmowy na temat większości zakupów były rozpoczęte na długo przed jego przyjściem, bo miały być wybory, a Perez miał zostać prezydentem pod koniec czerwca. Wtedy nie byłoby już czasu na tak duże zmiany. Pellegrini chciał by zostali Sneijder i Robben, ale względy ekonomiczne na to nie pozwoliły. Pellegrini chciał między innymi Cazorlę, a dostał Granero. Miał piłkarzy niepasujących do jego filozofii gry, którą stosował w Villarreal, a i tak sporo z tego uciągnął, co nie znaczy, że nie dało się więcej. Należy jednak pamiętać jak wielkie były zmiany w składzie i jak odmienny sposób gry w porównaniu z poprzednimi trenerami.



