Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
brylancik
Oleguer Fan
Posty: 1974
Rejestracja: 18 kwie 2006, 13:34
Reputacja: 0
Lokalizacja: Valencia

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: brylancik » 25 maja 2010, 22:41

cru pisze:Pokaz mi te wazne mecze, w ktorych Real mial noz na gardle, a Guti decydowal o ich wyniku? Bo ja myslac 'geniusz' mam od razu na mysli dwa nazwiska: Zidane i Ronaldinho. Ten pierwszy samodzielnie potrafil poprowadzic Francje przez cale MŚ, czy jednym strzalem wygrac Realowi finał Ligi Mistrzów, nie wspominam wielu innych meczy w których jego rola była nieoceniona. Podobnie R10, niewazne jak znakomita obrone miala taka Chelsea, jednym zwodem i strzalem z miejsca potrafil roztrzygac mecze, wazne mecze. A teraz sie pytam: gdzie jest Guti? Bo ja widze ze od czasow Zidane'a nie mamy lidera srodka pomocy i zawsze kiedy przypinamy ta role Gutiemu, dostajemy po dupie. Począwszy od momentu kiedy wchodzil na boisku w rewanżu z Bayernem, kiedy po błędzie Carlosa musielismy juz na początku odrabiać straty, a kończąc na tegorocznym meczu z Lyonem gdzie gral w pierwszym skladzie. Gdzie był wtedy Guti i gdzie jest ten jego domniemany geniusz, ja sie pytam? W dupie mam jego pietki w meczach ze sredniakami Primera. Jedyny mecz o wysoka stawke jaki sobie przypominam, gdzie Guti nie zawiodl, to Gran Derby z Barcelona zakonczone 3:3, gdzie zagral kosmos. I... i chyba tyle. Troche malo jak na te parenascie lat w Realu, nie?
Nieźle :lol: Najpierw piszesz, że beznadziejna informacja że Guti zostaje, później piszesz coś o beznadziejnym w tym sezonie Gourcuffie i Silvie który gra na innej pozycji niż Guti, a teraz mi wyjeżdżasz z Zidanem i R10 :lol2: W tym sezonie graliśmy tylko kilka ważnych meczów. W pierwszym z Barceloną Guti nie grał z powodu kontuzji, wdrugim wyszedł w drugiej połowie i jeśli oglądałeś mecz powinieneś wiedzieć że zdecydowanie był najlepszy na boisku i gdyby Vaart się nie obsrał miałby asystę. Następnie był mecz na Riazor o którym pisałem. Był też pierwszy mecz z Sevillą w którym cała drużyna zawiodła włacznie z Gutim który i tak w drugiej połowie był najlepszy na boisku. W meczu na Bernabeu rozjebał Sevillę i doprowadził praktycznie sam do remontady. Z Lyonem zawiedli wszyscy po kolei. Naprawdę uważasz Silvę czy Gourcuffa za alternatywę na pozycji rozgrwającego?

Wróć do „Hiszpania”