Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Morrow » 29 maja 2010, 14:55

niestety roznej masci kretyni nie widzieli albo ogladali malo uwazanie mecze o ktorych mowa bo tak jzu wspomniani kretyni maja. sa kretynami
Ależ nie bądź tak samokrytyczny.

Ciekawe jak "normalni" kibice Barcy reagują na wypociny kumana? Pytanie jak wielu ich jeszcze zostało. Przyjaciel Mou jakoś tak średnio się starał bo Milito oczywiście był na kilometrowym spalonym przy bramce, którą uznał, podobnie jak w pierwszej połowie gdy wychodził sam na sam z Valdesem a Maicon sam sobie wybił zęby, Messi tylko pomagał mu wstać.

Widzę, że nadal boli niezmiernie niektórych to, że Inter w pierwszym meczu stworzył sobie więcej okazji do zdobycia bramki niż Barcelona w dwumeczu mimo, że w swojej twierdzy grała z "drwalami" przez godzinę w przewadze. Ale co tam, lepiej wskazywać na sędziów. Złodzieje.
miguel indurain pisze: ze twoj wyimaginowany swiat zakonczyl sie pewnego majowego dnia w rzymie. a widzac twoje komentarze bylo to tak brutalne ze do dzis podniesc sie nie mozesz. i uwierz mi, mój pędraku, mój słodki pędraku, powoduje to usmiech na mym obliczu.
Hmm? Co finał w Rzymie ma do rzeczy? Wygraliście 2:0, mogło być wyżej, byliście lepsi, nikt temu nie zaprzeczył ani tego nie negował, nikt nie szukał durnych tłumaczeń jak wy teraz.

Wróć do „Hiszpania”