Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
krzychu212
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1036
Rejestracja: 19 lut 2005, 18:50
Reputacja: 0
Lokalizacja: ze Słupska
Kontakt:

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: krzychu212 » 29 maja 2010, 22:01

Babel pisze:Niepokalana Barka.
Babel pisze:niepokalanej barki
Babel pisze:p.s. ostrzezenia sobie wlepie. Albo nie niech mi ktos da, bo jednak sam sobie nie moge. Z dwojke.
:spoko:
Worm pisze:polskim kibicom Barki
KajoFC pisze:Barka przekręcona
KajoFC pisze:sędzia skrzywdził Barke
Troche tego jest. Fajni jesteście :D
MazurXIII pisze:Wszytko wskazuje na to,że w następnym sezonie dostaniecie lekcję w lidze
Jeśli to ma nawiązywać do przyjścia Mourinho, to sorry, ale chyba za wcześnie na takie osądy, nie uważasz?

Ogólnie cała ta dyskusja o błędach sędziowskich idiotyczna, nie uważacie? Sędzia raz myli się na naszą korzyść, a drugi raz nie. Wystarczy trochę szczęscia i cały ogląd sytuacji diametralnie się zmienia. W tym roku to kibice Interu na argumenty cules o bramce Bojana i spalonym Milito, odpowiadają teatrem Sergio, odgwizdanym spalonym na Milito, zębami Maicona broniąc swojego awansu do finału, a analogiczna sytuacja miała miejsce rok temu, tylko to kibice Barcy bronili się karnym na Henry'm i chyba jeszcze coś tam z Ballackiem bylo na CN. Skala jest podobna, bo gdyby rok temu Ovrebo zagwizdał karnego po ręce Pique to dzisiaj pewnie nie byłoby Barcy 6 pucharów (a może Victor by obronił :P), a w tym roku gdyby sędzia uznał prawidłową bramkę Bojana to nie byłoby wielkiego, boskiego Mourinho i panicznego strachu ( :lol: ) Katalonii, przed jego zasiądnięciem na ławce w Madrycie. Generalnie chodzi mi o to, że sędzia mylił się w obydwie strony i kibice Barcy, Chelsea czy Interu mogą mieć pretensję do sędziego. Nie uważam jednocześnie, że negowanie pomyłek przeciwko przeciwnikowi powinno mieć miejsce, choć czasami się zdarza i to nie tylko ze strony kibiców Barcelony. Także proponuję przystopować z głupimi gadkami o tym, że widzimy tylko błędy na niekorzyść Barcy, nie generalizujcie.

Wróć do „Hiszpania”