Pewnie Szpaq by sobie jakąś ksywkę na prędce wymyślił o której zwykli śmiertelnicy nigdy nie słyszeli i 45 minut konsternacji przed telewizorem o ch** chodzi.emdżej pisze:Aguirregaraya? Dałbym wiele, żeby z takim nazwiskiem grał w meczu komentowanym przez Szpakowskiego



