Yep, nie dywaguję bo jestem świadom że Gattuso w oczach wielu osób znajduje uznanie. W moich niestety (albo i stety) nie znajdzie go nigdy, bo zwyczajnie jego kunszt otwiera mi nóż w kieszeni. Rzecz gustu. Dodam jeszcze w ramach ciekawostki że mam kumpla - zagorzałego Milanistę, który na słowo Gattuso łapie za baseballa.(L)oczkerson pisze:Sprowadzenie, całej pracy w defensywie, oraz charyzmatycznego charakteru do "przeszkadzacza" budzi uznanie.



