W żadnym wypadku! Moyes na Yaka wydał 11,25 mln Ł i nie wierzę, żeby oddawał go za połowę tej kwoty. Ostatnie dwa sezony były dla niego bardzo kiepskie. Pierwszy wiadomo - złapał poważną kontuzję, która stawiała pod pytajnikiem całą jego przyszłą karierę (zerwanie ścięgna Achillesa). W drugim sezonie był już zdrowy, ale Moyes bardzo wolno wprowadzał go do gry, a gdy już musiał grać to prezentował się raczej słabo i bramek strzelał jak na lekarstwo. Jednak końcówka sezonu napawała już większym optymizmem, bo Yak strzelił kilka bramek, było widać u niego więcej świeżości i głodu gry. Myślę więc, że Davey da mu jeszcze szansę.
Poza tym w Evertonie nigdy nie było nadmiaru wyboru, jeśli idzie o atak (a w zasadzie w każdej formacji brakuje ludzi). Jest Saha, który w każdej chwili może wypaść, to samo Vaughan, jest jeszcze Anichebe, który zwykle jest upychany na prawym skrzydle jak już pojawia się na boisku i dopiero niedawno doszedł Beckford, po którym nie wiadomo czego się w zasadzie spodziewać. Tak więc klasowy napastnik jest nam potrzebny, a Yak w czasie swojej kariery udowadniał, że bramki strzelać potrafi.
Poza tym za 6 mln Ł nie znajdziesz godnego zastępcy na miano gry w pierwszym składzie, bo Yak domyślnie takim piłkarzem chyba jest.
Zresztą Moyes już wielokrotnie podkreślał, że nie w jego intencji jest oddawać JAKIEGOKOLWIEK piłkarza z jego składu i że zamierza utrzymać obecny skład i ewentualnie troszku go wzmocnić (najpewniej jakimiś wypożyczeniami lub kompletnie nieznanymi grajkami ze słabszych lig), jak Bozia pozwoli. Jedyne czym się teraz naprawdę przejmuję to sytuacja Pienaara, którego odejście jest już mocno prawdopodobne.



