Hmm. Chlopaczek, w zasdzie kazdy glos bede oddawa z ciezkim serce i rodzaca sie mysla w głowie, ze bede załował. Sytuacja ze wszechmiar patowa. Jednakze idac twoim tokiem myslenia dochodzimy do momentu, ze niezaleznie czy na zgliszczac SLD czy na SLD z 10-15% procentowym poparciem musi zdarzyc sie ktos/lub cos kto pociagnie ten wozek dalej. Ten mityczny lider tak czy siak bedzie musiał sie objawic. Chyba, ze PiS przegra wybory prezydenckie, a Jaroslaw nie majacy juz wsparcia brata i tym samym słabsza pozycje w partii, bedzie łatwym celem do obalenia i tym samym faktem stanie sie podzielenia PiSu na kolejne kilka odłamów, i kazdy jeden bardziej patriotyczny i swiety niz poprzedni. No, ale na tym i tak skorzysta PO. Mam watpliwosci, ale nie wiem czy lepszym rozwiazaniem jest oczekiwanie na kogos kto powie "Miałem sen..." w spokoju formujac wojska.
Nie wiem co zrobie. Po rozmowie z Toba mam jeszcze wieksze watpliwosci, ale to paradoksalnie dobrze, bo podejme lepsza decyzje.



