Re: Lech Poznań (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Re: Lech Poznań (zbiorczy)

Post autor: Jarzinho » 11 cze 2010, 2:51

Kiełb w Lechu oficjalnie, jakoś mi to spokoju nie dało. To jest zawodnik jakich wielu i jeśli Lech coś chce ugrać i awansować do fazy któregoś z europejskich pucharów to musi kupować bardziej uznanych zawodników. Choć z drugiej strony podobne odczucia miałem do Lewandowskiego, Peszki, Chrapka, oby wypalił w stopniu zbliżonym do 2 pierwszych. W każdym razie to nie jest następca Sławka. Trochę nudzi mnie saga z dwójką Lewy-Peszko, o pierwszym napiszę poniżej, a drugi musi się zdecydować, bo to trochę nudne się robi. Lech mu już większych pieniędzy nie zaoferuje i powinien powiedzieć wprost czy odchodzi czy nie. Komin i tak dla niego został zrobiony, a najgorsze jest to, że jeśli odejdzie Lech jakieś 70% wyda z otrzymanych pieniędzy na Kiełba.
Lewandowski to już swoista nowela. Nie wiem dlaczego media w Polsce nagle uświadomiły sobie, że w umowie Lewy ma zapis o prowizji z transferu. Ta prowizja to najprawdopodobniej 9% i o tym wiadomo było w zeszłym roku kiedy Kucharski na siłę chciał Roberta sprzedać za 3 miliony euro do Dortmundu. Teraz najśmieszniejsze jest to, że media robią z Lecha klub, który nie chce wypłacić Lewandowskiemu pieniędzy i zmusić go do zrezygnowania z należnej mu kasie. To wszystko to gówno prawda. Rutkowski chciał za Roberta 5 milionów- Dortmund 4, w jakimś momencie się spotkali bo Zorc namówił Lewego ze zrezygnowania z kasy i za to dostanie wyższy kontrakt. Dlatego Lech obniżył swoje wymagania o kwotę, zbliżoną do tego co powinien dać Robertowi i Kucharskiemu. Teraz powstał problem, bo Lewy swoje zarobi, a Cezary nie i Watzke wymyślił, że Lech ma problem z rozwiązaniem umowy, to oni mają problem, bo, że namówili Lewandowskiego do gry to myśleli, że zmuszą tym Lech do ponoszenia wszystkich kosztów. Lech zrezygnował z 600 tys. teraz ma zapłacić jakieś 400 tys zgodnie z zapisem w umowie piłkarza, do tego dochodzi jeszcze 8% dla PZPN- stracić na tym ok. 1,4-1,5 mln euro. Kto sobie w Polce na takie coś pozwoli. :?: Teraz albo Dortmund coś dorzuci(kwotę, która dostanie Lewy) albo Robert będzie sobie musiał z głowy wybić grę w Bundeslidze. Inna sprawa, że Lech ma/ miał oferty na niego, które bardziej odpowiadały władzą, tylko poszli na rękę zawodnikowi. Tylko takie pójście nie może kosztować klub takich pieniędzy.

Co do reszty transferów widać, że Lech idzie w stronę BATE Borysów. Oni walczą także o LM i to będzie problem, bo warto ściągać piłkarzy, którzy mają o niebo większe doświadczenie niż Sadlok i Sobiech. Ten Shytaw(Szytow), Stasevich i Skavysh to ciekawe opcje. Co ważne cała trójka byłaby tańsza od duetu z Chorzowa. Masakra. O Mierzejewskim i Jodłowcu Lech nie ma co marzyć, bo Wojciechowski z całą pewnością ich nie wypuści. Rodionow to opcja już zamknięta, więc go się nie ma co spodziewać. Dużo więcej opcji w Polsce nie widzę w tym momencie. Glik jest gorszy od Sadloka, więc szkoda marnować czas, Cetnarski nie dość, że ma jakieś problemy ze statusem, to jeszcze i dla niego Lech musiałby postawić kolejny komin, bo Józef i Zagłębie dają wielkie pieniądze za kontrakt.

Wróć do „Polska”