To nie ja PiS tam wpycham. PiS sam się tam wepchnął - przejdź się po ulicach i porozmawiaj z ludźmi o różnym wieku z czym im się kojarzy PiS - nadal pamiętane im jest rozpoczęcie agresywnego dyskursu w polityce, warcholstwo i właśnie ultrakonserwatywne podejście do wielu spraw, co jest efektem poparcia aktywnego Radia Maryja.Wilmore, według mnie Twoje usilne wpychanie PiS-u do wora pt"fanklub Radia Maryja" jest błędne.
Nie chodzi mi o to, co partia faktycznie sobą reprezentuje, tylko o to, w jaki sposób jest postrzegana. A PiS zrobił wiele, żeby być postrzegane jako partia ojca Rydzyka.
Solidarni 2010, agitacja TVP, wrzeszczące staruszki bluzgające na PO i TVN, to nie jest tak, że agresja jest tylko ze strony PO w tej kampanii, choć trzeba przyznać, że znów PiS dzięki pracy spin doctorów wszystkich zostawił w cuglach - niektóry zaczęli naprawdę wierzyć w przemianę Kaczyńskiego i zdolność PiS do dyskursu. Już to pokazuje, jak fantastyczną robotę wykonali, Kaczyńskiemu i spółce udaje się wmówić, że czarne jest białe, i to w doskonałym momencie, kiedy porażka w wyborach mogłaby pogrążyć i tak skompromitowane PiS.Przykładem powyższego niech będą występy wrzeszczących staruszków w Łazienkach, porownywanie żałoby PiS-u do praktyk Mao Tse Tunga przez Kutza, czy wczorajsze popisy Palikota, który pod pozorem agitacji prorodzinnej wynajął firme i zagłuszał dużo liczniejszy tłum zgromadzony na wiecu Kaczyńskiego.
Co do dyskursu - jest dyskursu polityczny w stylu Tuska, Kwaśniewskiego, Buzka, a jest warcholstwo w stylu Cymańskiego, Kurskiego, Jarosława Kaczyńskiego. Zrównanie jakiejkolwiek partii czy człowieka w Polsce do poziomu PiS pod względem natężenia jadu i ładunku nienawiści to potworne nadużycie, więc nie wciskaj ludziom kitu, że dzielenie jest niezbędne w polityce, bo gromadka z PiS posunęła się w dzieleniu bardzo daleko.



