Sytuacja Serbii przypomina mi poniekąd położenie Chorwacji przed Euro 2008. Tam też wielu mówiło o tym,że drużyna może okazać się czarnym koniem turnieju.Po części się to sprawdziło,wygrali z Niemcami,zajęli pierwsze miejsce w grupie,ale potem jakoś w starciu z nieobliczalną wtedy Turcją nie potrafili sprostać roli faworyta i odpadli w ćwierćfinale,chociaż trzeba podkreślić,że los im nie sprzyjał,mając na uwadze kiedy strzelili i stracili bramkę w dogrywce:p Myślę,że z Serbią może być podobnie,stać ich nawet na wygraną z Niemcami,ale potem moim zdaniem trudno będzie im pokonać USA lub Słowenię,chociaż do fazy pucharowej awansują raczej Amerykanie.
Z drugiej strony rację mają sympatycy Serbów,bo kadrowo to drużyna jednak lepsza niż Chorwaci 2 lata temu:p



