Moim głównym kandydatem do tytułu jest właśnie Brazylia,bo należy spostrzec,jakie kadra Dungi osiągała wyniki w starciach z silnymi rywalami. 2:0 i 3:0 z Włochami,1:0 z Anglią czy też 3:0 z Argentyną,która na tamtym turnieju w Ameryce Południowej we wcześniejszych meczach zaprezentowała się o niebo lepiej niż Kanarkowi. Drużyna stanowi teraz monolit i chociaż Kaka jest kreowany na lidera
Brazylii zarzuca się szczególnie to,że po raz pierwszy od wielu lat nie mają w drużynie światowej sławy napastnika i muszę się z tym zgodzić,ale ktoś może wszystkich zaskoczyć jak chociażby Nilmar czy Grafite,którzy na początku będą dżokerami.Ciekawi mnie szczególnie co zaprezentuje ten drugi,bo ostatni sezon miał słaby,ale w pierwszych 50 meczach w Bundeslidze strzelił 40 bramek,więc umiejętnościami odpowiednimi się odznacza,tylko sęk w tym,żeby trafił z kondycją na mundial.



