Tak, tak. Też utkwiło mi to najbardziej w pamięci. To, że przepisów nie zna, mnie już niestety nie zdziwiło. Tak w ogóle, to ten koleś musiał nieźle szaleć (w negatywnym znaczeniu) w czasach PRL, tak słaby komentator a taką karierę zrobiłfieldy pisze:Najbardziej mi się podobało, jak w 67 minucie stwierdził, że niewiele ponad kwadrans do końca
Wieczorem czekam na niespodziankę i zwycięstwo Urugwaju.



