Zaczynam żałować ,ze postawiłem na Anglików. Greena jeszcze można zrozumieć, Hart nie a doświadczenia międzynarodowego. King jak się spodziewałem, w pomocy też bez sensacji, ale Heskey w pierwszym składzie ? W sumie można się tego było spodziewać, ale do ciężkiej cholery, ten koleś 2, czy 3 bramki w całym sezonie zdobył



