Nie chyba, a na pewno. Chaochi to dziwny bramkarz. Z jednej strony potrafi świetnie bronić, co pokazał zarówno w pierwszej połowie, jak i w styczniu w PNA, ale często przydarzają mu się takie klopsy jak przy straconej bramce. Przynajmniej nie włączył mu się taki agresor jak w meczu z Egiptem. A Ghezzal pozazdrościł chyba Lodeiro głupoty pod względem wylecenia z boiska. Ogólnie w meczu niewiele było wartego zapamiętania. Dobrze, że mamy dziś jeszcze takie spotkania, które powinny przynieść więcej pozytywnych emocji.cloner pisze:Chyba najnudniejszy mecz jak do tej pory.


