Serbowie kolejny raz wyglądają bardzo słabo. Całkowicie bierni na skrzydłach, gdzie zawiódł nie tylko Krasic, ale i Kolarov oraz Ivanovic. Za wolno grający piłką, przegrali całkowicie w środku pola, do tego wspaniałe pudło Zigica, któremu udało się kopnąć za siebie. Patrząc się na okres przygotowawczy i ten mecz, nie należy mieć większych złudzeń, że awansują do kolejnej rundy. bo w zasadzie każdy zawodnik bez wyjątku gra gorzej niż by mógł. Jak zwykle zresztą na dużych turniejach ostatnio.
Odnośnie Ghany to zagrali naprawdę fajny mecz. Choć głównie gdy już wyleciał z boiska Lukovic. Cieszy mnie udane spotkanie Asamoaha, bo że chłopak ma duży talent pisałem już z rok temu, gdy dopiero zaczynał na boiskach Serie A i narazie wygląda, że się nie pomyliłem. Tymbardziej szkoda, że nie ma Essiena obok niego.
PS: Bardzo mi się podobało, jak komentatorzy mówili o Ghańczykach jako o kurduplach, gdy do główek dochodził Gyan mający prawie 190 cm. Już nie wspominając o tym bydlaku Vorsahu


