Ofensywnego stylu to te MŚ nie mają, przynajmniej do tej pory. 7 spotkań i Korea ma najwięcej strzelonych bramek, a grały już 2 potęgi piłkarskie. 9 bramek w tym 1 nominalnie grającego napastnika, słabiutko, faworyci mimo wszystko zawodzą.
Cieszy mnie wygrana Ghany bo już obawiałem się o powtórkę ze spotkania Algierii i Słowenii. W rolę frajerskiej drużyny jednak wcielili się Serbowie- Lukovic i Kuzmanovic. Co nie zmienia faktu, że Ghana zasłużyła sobie na wygraną swoją grą. Serbowie mieli sytuację i wg. mnie najlepszą akurat miał Zigic, ale to co zrobił w polu karnym to kalectwo piłkarskie. Nie jeden obrońca by tak dobrze nie wybił piłki. Zawiodła większa liczba zawodników, Stankovic ogólnie w reprezentacji gra kaszanę, więc wielkich rzeczy nagle nie można było się po nim spodziewać, ale po Krasiciu, o którym wielu mówi pozytywnie już tak. Podobnie do boków obrony. Dziwne zmiany Anticia, raczej Jovanovic powinien grać dalej, może w ataku, a zmieniony zostać któryś z kaleczących grę napastników za nich np. Tosic.
Trzeba poczekać do drugiego spotkania, bo nie można jeszcze skreślać Serbów, ale nie widzę ich w spotkaniu z Niemcami, a wątpię, żeby Ghana wypuściła taką okazję, tym bardziej, że grają dobrze i mają dobrze poukładaną drużynę, mają kogo wprowadzać z ławki i z Kangurami powinni wygrać.



