Niemcy bezdyskusyjnie lepsi. Pod każdym względem, aż miło było patrzeć jak jadą z Australią, szkoda ze Cahill wyleciał za coś, za co nie powinien. No i chyba karnego mógł przy stanie 0:2 podyktować, bo zdaje się Mertesacker ręką zagrał.
Sporo fajnych akcji, ale obrona Australii specjalnie nie przeszkadzała. Cieszy, ze w końcu jakieś bramki zobaczyliśmy, no i chyba Niemcy jako pierwsi nauczyli się grać nową piłką.



