Przypomina mi sie EURO 2004 i stawiajacy pierwsze kroki Robben. Elia mozne az tak dobrze nie zagral, ale cos w nim jest (mocny w pojedynkach 1 na 1 i potrafiacy dobrze wykonczyc akcje zarowno podaniem jak i strzalem). Obsada skrzydel jest bardzo fajna (Robben, Elia, Kuyt, VdV), z kolei brakuje alternatywy dla Van Persiego na szpicy.
Jezeli chodzi o poziom prezentowany przez poszczegolne ekipy to na razie sa Niemcy i dlugo dlugo nic.



