Co ciekawe, Le Guen przejął Kamerun w środku eliminacji do MŚ, kiedy Nieposkromione Lwy grały beznadziejnie. Po przyjściu Francuza, wszystko diametralnie się zmieniło. Kamerun odrobił straty i grał najlepszy futbol wielu lat. Do PNA przystępował jako jeden z głównych faworytów, ale turniej zakończył się klapą, chociaż w drużynie nie było kontuzji (jak w Ghanie), a piłkarze w swoich klubach mieli wysoką formę. Na mundialu jak widać jest podobnie. Coś się Le Guenowi posypało w pewnym momencie. Wydawało się, że przywrócił Kamerunowi dawny blask, a jednak PNA zweryfikował wszystko i teraz weryfikują to MŚ. Trudno dawać im jakieś większe szanse na awans. Teraz grają z Danią i zdecydowanie stawiam na Duńczyków, tym bardziej, że też grają o wszystko.
Japonia dzisiaj też nie zachwyciła. W sumie nic wielkiego nie pokazała. Stara Japonia, jaką oglądamy od 98 roku. Na tle tak słabego Kamerunu może wypadła przyzwoicie, ale uważam, że będą potrzebowali dużo szczęścia, żeby wyjść z tej grupy. Dania na pewno ma jeszcze sporo do powiedzenia.


