Zawiodła mnie Holandia,która w opinii wszystkich miała prezentować grę na wskroś ofensywną,tymczasem tylko wynik jest pozytywem spotkania Oranje z Danią. Duńczycy szczególnie w pierwszej połowie zaprezentowali się nadzwyczaj poprawnie na tle bezbarwnych gwiazdorów,którzy starali się wprawdzie zaprezentować swoje indywidualne umiejętności,ale współpraca Wesleya i Rafaela polegała raczej na wzajemnym ograniczaniu atutów. Widoczny brak Robbena,wprowadzenie Eliji okazało się być ze wszech miar trafnych posunięciem Berta.
Generalnie,zważywszy na poziom kolejnych rywali Oranje 9 pkt mają już niemal w kieszeni. Ale w ćwierćfinale z Brazylią ciężko będzie im nawet strzelić bramkę,o ile Kanarkowi wyjdą z grupy rzecz jasna.



