Wlosi zgodnie z oczekiwaniami bez szalu. Brakowalo blysku brakowalo przyspieszenia. Brakowalo Pirlo niezaleznie w jakiej jest formie.
Zmenelony De Rossi na spolke z bramkarzem Paragwaju uratowal Italii punkt. Teraz dwaj teoretycznie slabsi rywale o awans nie ma obaw ale pojawia sie pytanie co dalej? Wlosi to druzyna turniejowa rozkreca sie z czasem ale braki widac az nadto wyraznie i sa nie do nadrobienia.
Wkurzali mnie komentatorzy. Chyba z 5 razy podkreslali jak to Wlosi nie symuluja jak to szczypia rywali usmiechajac sie do nich i powtarzali stereotypy szukajac w kazdym zagraniu reprezentantow Italii jakiegos drugiego dna jakiejs nieczystej sztuczki. Wstyd.


