Re: Wybory 2010

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: Wybory 2010

Post autor: Wilmore » 15 cze 2010, 11:19

Od lat chcący dostaje po dupie, a jedyny który zdaje się dostrzegać ten problem to JKM i być może Olechowski, który o biznesie pojęcie przecież ma chyba niemałe.
Wszystko fajnie, ale prezydent nie ma specjalnych uprawnień, żeby cokolwiek w związku z tym zmienić. Efekt tego jest taki, że nawet Kaczyński może wygrać te wybory, bo nie spieprzy więcej od brata, skoro uprawnienia ma, ale nie tak wielkie, żeby dyktować kierunki polityki w jakiejkolwiek jej dziedzinie. :wink:

"Gazeta Wyborcza": Ponad sto listów z obelgami i pogróżkami dostał Władysław Bartoszewski po swoim wystąpieniu, w którym poparł Bronisława Komorowskiego. BOR przydzielił profesorowi ochronę - pisze gazeta.
Listy zaczęły nadchodzić na adres kancelarii premiera, w której Bartoszewski jest sekretarzem stanu, po 16 maja. To wtedy w warszawskich Łazienkach Bartoszewski porównał Komorowskiego, "ojca rodziny", z Jarosławem Kaczyńskim, który "ma jedynie doświadczenie w hodowli zwierząt futerkowych".

- Większość listów to anonimy. Gdy obok obelg pojawiły się pogróżki, zaczęło to być niepokojące - mówi urzędnik kancelarii. Więcej o tym na łamach "Gazety Wyborczej".
A to właśnie jedyny powód, dla którego nigdy w żadnych wyborach nie zagłosuje na kogokolwiek z PiS - zaszczepienie w Polakach niebywałej agresji względem każdego, nawet niewiele znaczącego, nawet znakomitego, kto tylko znajduje się po drugiej stronie barykady. Nienawiści, która później przejawia się w hektolitrach żółci, jaką wylewają tu na drugą stronę barykady wyznawcy, bo zwolennicy to małe słowo, Kaczyńskiego i jego partii.
To nie jest partia, która ma każdy element programu zły. To nie jest też partia, która ma wszystkich ludzi nieudolnych, wreszcie jest to partia zrzeszająca ludzi, którzy mogliby zdziałać u władzy więcej dobrego dla kraju od obecnego rządu.
Ale za ten sposób prowadzenia polityki, rozdmuchany do niemożliwości przez Kaczyńskiego, czekam tylko, aż skompromitują się w parlamentarnych wyborach - o ile wygrają prezydenckie - żeby ich znaczenie w Polsce malało łącznie z pustoszejącymi kościołami - moherowe berety nie żyją wiecznie.

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”