Piłkarze ofensywni(mam na myśli Sestaka,Vittka,głównie Weissa jr) nie zagrali z całą pewnością katastrofalnie.
Włosi bodaj przed rokiem wygrali towarzysko w Pretorii z Nową Zelandią 4:3. I tym razem twierdzę,że znowu wygrają różnicą jedynie jednej bramki. Kłopoty z napastnikami nie są wyolbrzymione,brakuje zarówno piłkarzy w świetnej formy,jak przed czterema laty Toni(strzelił 3 bramki,ale grał b.dobrze,zważywszy,że dopiero zaczynał karierę w kadrze
Ogólnie z grupy awansują Paragwaj i Włochy.



